Kultura

Trzeba nagrywać

Marek Sekielski o kulisach powstawania „Tylko nie mów nikomu” i szykowanym dokumencie o aferze SKOK

„Księdza Olejniczaka nagraliśmy w Malborku, potem w Białymstoku, gdzie wyzywano nas od hien”. „Księdza Olejniczaka nagraliśmy w Malborku, potem w Białymstoku, gdzie wyzywano nas od hien”. Sekielski / Youtube
Nie zdradzę, gdzie ukryłem kamery – mówi Marek Sekielski, brat Tomasza, współtwórca „Tylko nie mów nikomu”, tłumacząc kulisy pracy nad filmem i opowiadając o planowanym dokumencie o aferze SKOK.
Marek SekielskiLeszek Zych/Polityka Marek Sekielski

ALEKSANDRA ŻELAZIŃSKA: – Ile razy obejrzał pan swój film?
MAREK SEKIELSKI: – Dziesięć, może więcej. Od pierwszego dnia emisji już do niego nie wracam. Powiem pani, że w ostatnim tygodniu przed premierą wzruszałem się na samą myśl o tych wszystkich historiach. Chyba dopiero wtedy do mnie dotarło, co zrobiliśmy. Za każdym razem, kiedy oglądałem pierwszą historię, Anny molestowanej przez księdza, nie wiedziałem, czy reaguję adekwatnie, dziwnie się czułem, byłem poruszony.

Polityka 23.2019 (3213) z dnia 04.06.2019; Kultura; s. 86
Oryginalny tytuł tekstu: "Trzeba nagrywać"

Czytaj także

Świat

Ghislaine Maxwell, kobieta, która pomogła Epsteinowi zbudować harem

Córka brytyjskiego magnata prasowego miała werbować dla swojego przyjaciela Jeffreya Epsteina młode, przeważnie nieletnie dziewczęta. Jak absolwentka Oxfordu mogła wejść w tę rolę?

Tomasz Zalewski
18.08.2019