Kultura

Rok nie prorok

„Rok 1984” po 35 latach

George Orwell George Orwell EAST NEWS
Każde kolejne pokolenie odczytywało „Rok 1984” George’a Orwella na swój sposób. Nasze, 70 lat po pierwszym wydaniu, zrobiło z tej książki groteskę.
John Hurt w ekranizacji „1984” George’a Orwella w reż. Michaela Radforda.Ronald Grant Archive/Mary Evans Picture Library/BEW John Hurt w ekranizacji „1984” George’a Orwella w reż. Michaela Radforda.

Biograf Orwella Gordon Bowker napisał, że „Rok 1984” jest jedną z niewielu książek, które uratowały honor XX w. Że jeśli po koszmarach Holokaustu i Gułagu w ogóle jeszcze jesteśmy w stanie bronić idei Europy, to właśnie dzięki tej książce. Bo wielkości Europy nie mierzy się osiągnięciami technologicznymi, sztuką czy nawet humanistycznymi wartościami, które nazywamy europejskimi, ale faktem, że zaistniało tu środowisko, w którym „Rok 1984” w ogóle mógł powstać. Że Europejczycy byli, a może nadal są w stanie spojrzeć w lustro i uznać całą swoją nędzę i zło, żeby stać się choć trochę lepszymi.

Polityka 23.2019 (3213) z dnia 04.06.2019; Kultura; s. 92
Oryginalny tytuł tekstu: "Rok nie prorok"

Czytaj także

Kraj

Jak leśnicy sami sprywatyzowali Lasy Państwowe

Prywatyzacją lasów politycy straszą nas regularnie. Zawsze wtedy, gdy partykularne interesy leśnego lobby i jego politycznych protektorów wydają się zagrożone. Samym jednak lasom przekazanie w prywatne ręce nigdy nie groziło. PiS wykreowało wroga, żeby nas przed nim bronić.

Joanna Solska
01.09.2015