Kultura

Genialny Diego, zły Maradona

„Gdy fani mówią, że jest większy niż Pele, jemu to nie wystarcza. Wciąż o coś walczy, chce coś sobie lub innym udowodnić”. „Gdy fani mówią, że jest większy niż Pele, jemu to nie wystarcza. Wciąż o coś walczy, chce coś sobie lub innym udowodnić”. M2 Films/EMPICS/Panoramic
On sam nie jest szczęśliwy z tego powodu, że jest Maradoną – mówi reżyser Asif Kapadia, autor dokumentu „Diego”, o argentyńskiej legendzie światowego futbolu.
„Lata wczesnej młodości spędzone w Villa Fiorito, ubogiej prowincji Buenos Aires, odcisnęły silne piętno na jego życiu. Nie lubi do tego wracać. Przyciśnięty do muru, opowiadał o trudnych relacjach z licznym rodzeństwem i o rodzicach, których jako dziecko utrzymywał”.M2 Films/EMPICS/Panoramic „Lata wczesnej młodości spędzone w Villa Fiorito, ubogiej prowincji Buenos Aires, odcisnęły silne piętno na jego życiu. Nie lubi do tego wracać. Przyciśnięty do muru, opowiadał o trudnych relacjach z licznym rodzeństwem i o rodzicach, których jako dziecko utrzymywał”.

JANUSZ WRÓBLEWSKI: – Diego Maradonie poświęcono wiele filmów, ostatnio powstał głośny dokument Emira Kusturicy o kościele Maradony. Co pana przyciągnęło do tej postaci?
ASIF KAPADIA: – Kilka miesięcy po ukończeniu przeze mnie dokumentu o Ayrtonie Sennie, trzykrotnym mistrzu Formuły 1, Paul Martin, dziennikarz sportowy, który postanowił zostać producentem filmowym, przyznał się, że ma w ręku skarb – niepublikowane nagrania Maradony. Wiedział, że jestem fanem piłki nożnej, że zachwycałem się biograficzną książką Jimmy’ego Burnsa „Ręka Boga” poświęconą wielkiemu Argentyńczykowi, więc już siedem lat temu zaproponował mi zrobienie filmu.

Polityka 29.2019 (3219) z dnia 16.07.2019; Kultura; s. 86

Czytaj także

Ludzie i style

Związki romantyczne: zachowania, które wydają się normalne, a są toksyczne

Zdarza się, że mylimy zachowania, które są do zaakceptowania, z takimi, które stopniowo nasze związki wyniszczają.

Polityka.pl
13.05.2017