Kultura

Przewodnik po Pomylonii

Przewodnik po krainach wyobrażonych

W oryginalnym wydaniu „Słownika...”  było tylko jedno hasło związane z literaturą polską: Sanatorium pod Klepsydrą. Na fot. kadr z filmu Wojciecha Jerzego Hasa. W oryginalnym wydaniu „Słownika...” było tylko jedno hasło związane z literaturą polską: Sanatorium pod Klepsydrą. Na fot. kadr z filmu Wojciecha Jerzego Hasa. Archiwum Filmu / Forum
Legendarny „Słownik miejsc wyobrażonych” wreszcie ukazał się po polsku. Czyta się go z dziką przyjemnością.
PIW

A może byśmy odwiedzili Pomylonię albo Pępek otchłani, Jakowprzódy czy Nigdziebądź? A może wycieczka do Prawieku? Są tu miejsca znane, jak Kraina Oz, Narnia, Hogwart, ale większość będzie odkryciem. „Słownik miejsc wyobrażonych” ma w polskiej wersji 1001 stron, jak baśnie z 1001 nocy. Po angielsku miał trzy wydania (z 1980, 1987 i 1999 r.) i mnóstwo wznowień – zapoczątkował modę na rozmaite atlasy oraz słowniki wymyślonych krain (w Polsce mamy własnego specjalistę od nieistniejących książek, Pawła Dunina-Wąsowicza).

Polityka 39.2019 (3229) z dnia 24.09.2019; Kultura; s. 90
Oryginalny tytuł tekstu: "Przewodnik po Pomylonii"

Czytaj także

Nauka

Nie każdy archeolog to Indiana Jones

Popkulturowy obraz archeologa awanturnika umacnia przekonanie, że ich głównym zadaniem jest odkrywanie skarbów. Ten fałsz fatalnie odbija się na wiedzy o przeszłości.

Agnieszka Krzemińska
27.02.2021