Kultura

Złe emocje

Festiwal filmowy w czasach PiS

Agnieszka Holland, nagrodzona Złotymi Lwami za „Obywatela Jonesa”. Agnieszka Holland, nagrodzona Złotymi Lwami za „Obywatela Jonesa”. Anna Bobrowska / KFP
Festiwal w Gdyni miał być świętem polskiego kina. Stał się areną sporów i przepychanek politycznych, z widmem środowiskowego bojkotu w tle.
Dawid Ogrodnik z nagrodą za najlepszą rolę męską w dramacie „Ikar. Legenda Mietka Kosza”.Mateusz Ochocki/KFP Dawid Ogrodnik z nagrodą za najlepszą rolę męską w dramacie „Ikar. Legenda Mietka Kosza”.

Wygrał „Obywatel Jones” Agnieszki Holland, trzeci raz triumfującej na tym festiwalu (Złote Lwy zdobywały jeszcze „Gorączka” i „W ciemności”). Mimo bezspornych wartości artystycznych i wielkiego wrażenia, jakie jej najnowszy film robi, należy uznać to za pewną niespodziankę. Z ekranu nie pada ani jedno słowo po polsku, a w głównych rolach zostali obsadzeni aktorzy zagraniczni i niektórzy uważali, że nie powinno się go nagradzać na festiwalu filmów polskich. „Obywatel Jones” miał już światową premierę na Berlinale (do polskich kin wejdzie pod koniec października).

Polityka 39.2019 (3229) z dnia 24.09.2019; Kultura; s. 91
Oryginalny tytuł tekstu: "Złe emocje"

Czytaj także

Rynek

Jak PGNiG dosala Zatokę Pucką

Dlaczego mieszkańcom nadmorskiego Kosakowa przeszkadza, że morze jest słone?

Ryszarda Socha
12.11.2019