Kultura

Poszukiwanie sensu w czasach chaosu

Tokarczuk jest uważną obserwatorką czasów chaosu, przymierza rozmaite idee po to, żebyśmy spojrzeli na świat z innej niż zwykle perspektywy. Tokarczuk jest uważną obserwatorką czasów chaosu, przymierza rozmaite idee po to, żebyśmy spojrzeli na świat z innej niż zwykle perspektywy. Marta Frej / Polityka
Olga Tokarczuk, zdobywczyni literackiego Nobla, jest znakomitą obserwatorką czasów chaosu i doskonale rozumie polskie społeczeństwo – wbrew temu, co zarzuca jej dzisiejszy minister kultury.
„Florentynka zawsze odnosiła się do zwierząt z szacunkiem, jak do ludzi. (...) Mówiła »psowie«, »kotowie«” – „Prawiek i inne czasy”.Krzysztof Ćwik/Agencja Gazeta „Florentynka zawsze odnosiła się do zwierząt z szacunkiem, jak do ludzi. (...) Mówiła »psowie«, »kotowie«” – „Prawiek i inne czasy”.

Datę 10 października 2019 r. zapamiętamy jako eksplozję radości, do której nie mamy ostatnio w Polsce wielu powodów. Kto mógł przypuścić, że w jednym pokoleniu dostaniemy aż trzech laureatów literackiej Nagrody Nobla – Czesława Miłosza (1980 r.), Wisławę Szymborską (1996 r.) i teraz Olgę Tokarczuk.

Ci, którzy śledzą jej twórczość od początku, od „Podróży ludzi Księgi” (1993 r.) i „Prawieku” (1996 r.), czują dodatkową radość, że byli świadkami tej drogi i że nowa literatura, która rozkwitła w latach 90.

Polityka 42.2019 (3232) z dnia 15.10.2019; Olga Tokarczuk; s. 18
Reklama

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021