Kultura

Nobel jej potrzebował

Olga Tokarczuk z mężem Grzegorzem Zygadło podczas październikowego Marszu Równości we Wrocławiu. Olga Tokarczuk z mężem Grzegorzem Zygadło podczas październikowego Marszu Równości we Wrocławiu. Polityka
Świat zachwyca się nagrodą dla Olgi Tokarczuk. Polacy przyjęli ją z euforią i potraktowali jako jakiś rodzaj pociechy. Z wyjątkiem tych, którzy – jak kiedyś Miłoszowi – życzyli pisarce emigracji.

Tego dnia nie było ważniejszego wydarzenia ani wznioślejszego newsa. 10 października w okolicach godz. 13.30 użytkownicy mediów społecznościowych jakby się zmówili. „OLGA!!!” – wołali na Facebooku. Były gratulacje, wspomnienia spotkań autorskich i rozmów, wyimki z powieści i wywiadów, zdjęcia z autorką i prywatnymi kolekcjami jej dzieł. Lauren Groff, jedna z ulubionych pisarek Baracka Obamy, zrobiła sobie selfie z Tokarczuk przy okazji Warszawskich Targów Książki w maju. „Ma refleks!

Polityka 42.2019 (3232) z dnia 15.10.2019; Olga Tokarczuk; s. 23

Czytaj także

Rynek

Jak PGNiG dosala Zatokę Pucką

Dlaczego mieszkańcom nadmorskiego Kosakowa przeszkadza, że morze jest słone?

Ryszarda Socha
12.11.2019