Kultura

Gość(inność)

Polska gościnność: jak praktyka rozjeżdża się z teorią

Marta Frej i Tomasz Kosiński „Gośćinność”. Marta Frej i Tomasz Kosiński „Gośćinność”. Muzeum Współczesne we Wrocławiu
„Bambus na drzewo” czy „chlebem i solą”? Wystawa „Polska gościnność” w Muzeum Współczesnym we Wrocławiu mierzy się z jednym z najsilniejszych mitów dotyczących polskości.
Od lewej: Michał Rutz, „Michał i Richard”, 2019 r. , „Michał i Yassir”, 2019 r. oraz Krzysztof Wałaszek, „Pamiętnik 14.04–02.07.2019”, 2019 r.Małgorzata Kujda Od lewej: Michał Rutz, „Michał i Richard”, 2019 r. , „Michał i Yassir”, 2019 r. oraz Krzysztof Wałaszek, „Pamiętnik 14.04–02.07.2019”, 2019 r.

Na początek oddajmy głos historykom – wszak korzeni gościnności zazwyczaj poszukuje się w tradycji szlacheckiej. Zygmunt Gloger w „Encyklopedii staropolskiej” nie miał wątpliwości, że pochwalić się możemy pod tym względem wspaniałą przeszłością. „Kto wszedł tylko w progi domowe z szablą u pasa, tj. człek stanu rycerskiego, i cześć oddał gospodarzowi, miał prawo z nim zasiąść przy stole” – pisał nie bez dumy. I przypominał, że każdy zaproszony gość mógł swoich gości bez zapowiedzi przyprowadzić i „nie robiło to nieładu ani zagniewania gospodarza.

Polityka 46.2019 (3236) z dnia 12.11.2019; Kultura; s. 80
Oryginalny tytuł tekstu: "Gość(inność)"

Czytaj także

Nauka

Nie każdy archeolog to Indiana Jones

Popkulturowy obraz archeologa awanturnika umacnia przekonanie, że ich głównym zadaniem jest odkrywanie skarbów. Ten fałsz fatalnie odbija się na wiedzy o przeszłości.

Agnieszka Krzemińska
27.02.2021