Kultura

Nobel wiecznie antypolski

Prawicowy hejt na noblistów

Wisława Szymborska Wisława Szymborska Zak Andre/SIPA / EAST NEWS
W Polsce, gdy rodak otrzymuje Nagrodę Nobla, zaczynają dziać się rzeczy zadziwiające. Morze nienawiści wylewające się na prawicy przesuwa granice absurdu. I to, co dziś spotyka Olgę Tokarczuk, wcześniej w tym samym stopniu dotykało jej poprzedników – Wisławę Szymborską i Czesława Miłosza.
Olga TokarczukMaciek Nabrdalik/VII/Redux/EAST NEWS Olga Tokarczuk

Literacki Nobel często dzielił czytelników, przypomnijmy wybór Elfriede Jelinek czy Dario Fo, wielkie spory wywołał Bob Dylan. Jednak w Polsce kłótnie o Nobla nie toczą się na gruncie literackim, tylko światopoglądowym, zawsze chodzi o poglądy autora i jego życie prywatne, a nie o literaturę. Tak było nie tylko po nagrodzie dla Olgi Tokarczuk, ale i w 1996 r., kiedy nagrodę dostała Wisława Szymborska, i w 1980 r., kiedy nagrodzony był Czesław Miłosz.

10 października portal wPolityce.pl najpierw próbował Nobla dla Tokarczuk zbagatelizować, by chwilę później wytoczyć poważne działa publicystyczne.

Polityka 48.2019 (3238) z dnia 26.11.2019; Kultura; s. 82
Oryginalny tytuł tekstu: "Nobel wiecznie antypolski"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021