Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kultura

Sztuka z dostawą do domu

Sztuka online

Koncert zespołu Nagrobki oglądało na żywo niemal tysiąc osób. Koncert zespołu Nagrobki oglądało na żywo niemal tysiąc osób. Tomasz Pawluczuk
Pandemia wymusiła odwołanie koncertów, spektakli, zamknięcie kin i muzeów. Ale pobudziła kreatywność, jak w takich warunkach dotrzeć ze sztuką do ludzi.
Skrzypek Adam Bałdych zainicjował akcję #gramywdomu.materiały prasowe Skrzypek Adam Bałdych zainicjował akcję #gramywdomu.

Pierwsze efekty stanu wyjątkowego w polskiej kulturze były zaskakujące. Jeden z nich to popularność piosenki „Zaraza” gitarowego zespołu Nagrobki z Trójmiasta: „Wybuchła zaraza osiedle strzeżone/ Chcę uratować psa, ciebie i żonę/ Zanim osiedle będzie odłączone/ Żadne osoby nie będą wypuszczone”. W samo południe w poniedziałek 16 marca duet zagrał więc także tę piosenkę podczas transmitowanego online koncertu w piwnicy pod Ziemią, gdańskim klubem, gdzie zarejestrowali swoją ostatnią płytę. Do tego, co się teraz dzieje, cały tekst pasuje jak ulał, nie tylko zresztą ta piosenka, bo grupa słynie z tego, że śpiewa wyłącznie funeralne teksty. Na swojej stronie opisują żartem swoją muzykę jako „nekropolo”.

Nagrobki co prawda trasę skończyły w ostatniej chwili przed zamknięciem klubów i sal koncertowych, ale zostały odwołane spektakle w Teatrze Fredry w Gnieźnie, w których mieli grać pod koniec marca, a kilka koncertów w kwietniu też stanęło pod dużym znakiem zapytania. – Nie mieliśmy ani celów górnolotnych, ani merkantylnych, organizując ten koncert, ale wiedzieliśmy, że im szybciej to zrobimy, tym będziemy mieć większą publiczność – wyjaśnia perkusista zespołu Adam Witkowski. – Ważne jednak było, żeby jakościowo wszystko zabrzmiało dobrze, dlatego jeden dzień poświęciliśmy na próbę.

Oklaski były nieme – tylko w postaci emotikonów. Publiczność nie mogła śpiewać tam, gdzie zwykle odzywa się w refrenie. Za to komentarze sypały się cały czas. I tak, gdy liczba widzów przekroczyła 900, ktoś żartował: „pod klub zajeżdża wóz satelitarny TVP Kultura”. Łącznie koncert oglądało na żywo niemal tysiąc osób, a przez transmisję przewinęło się ich nawet czterokrotnie więcej. Tyle nie przychodzi na zwykłe występy Nagrobków.

Polityka 13.2020 (3254) z dnia 24.03.2020; Kultura; s. 80
Oryginalny tytuł tekstu: "Sztuka z dostawą do domu"
Reklama