Kultura

Nadgorliwość gorsza od kaczyzmu? Fala zmian w Trójce

Marek Niedźwiecki w radiowej Trójce Marek Niedźwiecki w radiowej Trójce Aleksandra Szmigiel-Wiśniewska / EAST NEWS
„Niepoprawna” piosenka Kazika, wymazane głosowanie na Listę Przebojów Trójki, odejście Marka Niedźwieckiego i Hirka Wrony, bojkot stacji przez artystów. Oto polityczna cenzura i jej skutki.

Jak powszechnie wiadomo, Marek Niedźwiecki nie wierzy w życie pozaradiowe. Ale teraz będzie musiał. Słuchacze jego ukochanego dziecka, czyli Listy Przebojów Programu Trzeciego, wynieśli na szczyt ostatniego notowania nową piosenkę Kazika „Twój ból jest większy niż mój”, w której autor wprost zwraca się do nieformalnej pierwszej osoby w państwie oraz człowieka, którego nie imają się ogólnonarodowe, dotkliwe restrykcje. Czyli do Jarosława Kaczyńskiego. Biedni słuchacze najwyraźniej nie zdawali sobie sprawy, że uruchomi to lawinę zdarzeń, która wymiecie z Trójki nie tylko Niedźwieckiego, ale być może i samą Listę.

Niedźwiecki o pracy w Trójce: Jak grać, co mówić, co robić?

Antena na rozkaz prezesa

Nie po to bowiem Kaczyński mianował nadzorcą mediów Krzysztofa Czabańskiego (człowieka, który słynie z tego, że upaja się testowaniem podatności nadzorowanych przez siebie instytucji na destrukcję), nie po to Czabański z uporem maniaka poszukiwał radiowych prezesów idealnych do ręcznego sterowania (skończyło się na Agnieszce Kamińskiej – osobie kompletnie bez doświadczenia w pracy na stanowisku szefa tak dużej i prestiżowej, przynajmniej z nazwy, instytucji; Kamińska zasłynęła póki co pozbywaniem się bezrefleksyjnie wielu wartościowych autorów), nie po to Kamińska wybierała dyrektorów anten działających na rozkaz, aby teraz „ich radio” promowało utwór jakiegoś „śpiewaka”, który przy akompaniamencie akordeonu wytyka prezesowi, że jest on równym wśród równiejszych, mogącym odwiedzać cmentarze nawet wówczas, gdy Iksiński z Igrekowską dostaną za to mandat.

Reklama