Kultura

Ten Bowie nam się należał

Bowie u Klaty

Günter Franzmeier jako kosmita Newton w wiedeńskim wystawieniu „Lazarusa”, 2018 r. Günter Franzmeier jako kosmita Newton w wiedeńskim wystawieniu „Lazarusa”, 2018 r. Leonhard Foeger/Reuters / Forum
Musical „Lazarus” – ostatnie, obok płyty „Blackstar”, dzieło Davida Bowiego – można od 26 września oglądać we wrocławskim Teatrze Capitol. Reżyser Jan Klata uważa, że pandemia i polityka nadają mu nowy kontekst.
Plakat z Davidem Bowiem zapowiadający polską wersję musicalu.Gavin Evans/Polityka Plakat z Davidem Bowiem zapowiadający polską wersję musicalu.

Fabuła „Lazarusa”, w którą wplecione zostało 18 piosenek Bowiego, opowiada o kosmicie, który przybył na Ziemię z misją znalezienia ratunku dla pozostawionej na pustynniejącej planecie – domu rodziny. Ale utknął w Ameryce, wegetuje w luksusowym apartamencie, odizolowany od świata, zamknięty we własnej głowie, we wspomnieniach i marzeniach o ucieczce w gwiazdy, choćby jego rakieta miała być jednocześnie jego trumną.

Jan Klata podczas prób nad musicalem we wrocławskim Capitolu zauważa wiele analogii do naszej rzeczywistości.

Polityka 39.2020 (3280) z dnia 22.09.2020; Kultura; s. 70
Oryginalny tytuł tekstu: "Ten Bowie nam się należał"
Reklama

Czytaj także

Kultura

Rafał Wojaczek pod gwiazdą rozpaczną

Swego czasu stał się idolem i do dziś rozbudza namiętności wśród czytelników. Spośród wielu młodo zmarłych literackich straceńców i nadwrażliwców może jeszcze Halina Poświatowska wywołuje czytelnicze emocje. Blednie za to mit Edwarda Stachury, mało kto wraca do wierszy Andrzeja Bursy czy prozy Marka Hłaski. Dlaczego jedne literackie legendy trwają, inne zdają się rozwiewać?

Mirosław Pęczak
08.12.2001