Kultura

Dobra niedoróbka

„Cyberpunk 2077”: co wyszło z długo wyczekiwanej gry

Screen z gry „Cyberpunk 2077”. Screen z gry „Cyberpunk 2077”. materiały prasowe
„Cyberpunk 2077” okazał się zarówno bardzo udaną fabularnie grą, jak i półproduktem, który w takim stanie w ogóle nie powinien był trafić do sprzedaży.
Gigantyczna kampania reklamowa gry „Cyberpunk 2077” płynnie przeszła w walkę o zachowanie twarzy przez producenta.Beata Zawrzel/Reporter Gigantyczna kampania reklamowa gry „Cyberpunk 2077” płynnie przeszła w walkę o zachowanie twarzy przez producenta.

Jest 2077 r., świat próbuje złapać oddech po krwawych Wojnach Korporacyjnych. Jesteśmy w Night City, amerykańskiej metropolii, w której szansę na lepsze życie mają tylko ci, którzy ryzykują wszystko i nie mają skrupułów. Nieskończone możliwości daje cyborgizacja. Technologiczne implanty pozwolą więcej widzieć, więcej słyszeć, łączyć się z siecią, hakować systemy, kamery, a nawet ludzi, bo każdy jest tu naszpikowany elektroniką.

Arteriami tego olbrzymiego, rozświetlonego neonami i trójwymiarowymi laserowymi hologramami miasta mkną jak w mercedesach posiadacze gry „Cyberpunk 2077” w wersji na komputer.

Polityka 51.2020 (3292) z dnia 15.12.2020; Kultura; s. 75
Oryginalny tytuł tekstu: "Dobra niedoróbka"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Szamani i inni szatani. Polska religijność zabobonna

Magiczna, zabobonna religijność staje się coraz bardziej powszechna w polskim Kościele. A pandemia jeszcze nasiliła te tendencje.

Joanna Podgórska
21.07.2021