Kultura

Dzień Dziecka. 10 komiksów dla małych i dużych

Komiksy mogą być wstępem do wielkiej przygody z czytaniem. Komiksy mogą być wstępem do wielkiej przygody z czytaniem. Johnny McClung / Unsplash
I proszę bynajmniej nie traktować albumów komiksowych jako prezentu ostatniej szansy: to pełnowartościowa literatura, którą przy okazji warto przeczytać samemu.

Jeśli jeszcze szukacie Państwo podpowiedzi, co kupić na zbliżający się Dzień Dziecka, warto rozejrzeć się po księgarskich półkach za dobrymi komiksami dla najmłodszych czytelników. I proszę bynajmniej nie traktować albumów komiksowych jako prezentu ostatniej szansy: to pełnowartościowa literatura, rozwijająca inne kompetencje czytelnicze niż książki (do których lektury, wspólnej lub samodzielnej, rzecz jasna równie gorąco zachęcam), mogąca być wstępem do wielkiej przygody.

Oto dziesięć komiksów, które warto kupić dziecku w prezencie (i przy okazji w wolnej chwili przeczytać samemu).

Czytaj też: Kajko i Kokosz. Czy polski komiks zawojuje świat?

Malutki Lisek i Wielki Dzik (Egmont Polska)

Wspaniała seria, napisana i przepięknie malarsko zilustrowana przez Berenikę Kołomycką, to losy dwóch tytułowych bohaterów, którzy mierzą się z przeciwnościami losu: czasem to poszukiwanie nowego domu, kiedy indziej próba zrozumienia, dlaczego inne zwierzęta kłamią, albo pogodzenia się z tym, że niektórzy przyjaciele odchodzą na zawsze. Mądre, dowcipne, pozbawione infantylizmu historie. Do tej pory ukazało się sześć tomów (można je czytać niezależnie). Dla dzieci od 4 lat.

mat. pr.Okładka książki „Malutki Lisek i Wielki Dzik”

Zguba (Kultura Gniewu)

Wszystko, co publikuje australijski artysta Shaun Tan, jest warte uwagi: to twórca obdarzony niezwykłą wrażliwością wizualną i nieokiełznaną wręcz wyobraźnią. „Zguba” to historia chłopca, który odnajduje zagubioną „rzecz” i postanawia pomóc jej odnaleźć swoje miejsce. Surrealistyczna, pełna humoru, poetycka lektura. Przed laty opowiadanie ukazało się w zbiorze „Zgubione, znalezione” (a Tan nakręcił nawet według niego nagrodzony Oscarem film animowany), teraz doczekało się nowego, eleganckiego wydania. Dla dzieci od 6 lat.

mat. pr.Okładka książki „Zguba”

Bajka na końcu świata oraz Bajka i jej gang (Kultura Gniewu)

Scenarzysta i rysownik Marcin Podolec dokonał rzeczy niezwykłej: stworzył postapokaliptyczną opowieść dla najmłodszych czytelniczek i czytelników, która jest w równej mierze emocjonująca, zmuszająca do refleksji i dająca nadzieję na pozytywne zakończenie. Bohaterki serii, Wiktoria i jej wierna suczka Bajka, przemierzają świat po tajemniczej katastrofie, szukając zaginionych rodziców dziewczynki. Klasyczne schematy (dorośli odnajdą tu czasem całkiem nieoczekiwane cytaty, np. z „Czasu apokalipsy”) Podolec wykorzystuje do zbudowania świeżej, porywającej narracji. Do tej pory ukazało się sześć tomów „Bajki na końcu świata” (można czytać je osobno, ale zdecydowanie lepiej po kolei, żeby nie umknęły różne fabularne drobiazgi), zaś „Bajka i jej gang” to prequel: opowieść o przygodach pieska, zanim jeszcze trafił do Wiktorii. Dla dzieci od 6 lat.

mat. pr.Okładka książki „Bajka i jej gang”

Tupeciary. O kobietach, które robią to, co chcą (Bęc Zmiana)

Kapitalny, wydany w dwóch tomach zbiór herstorii: opowieści o silnych, niezależnych kobietach, które rzucały wyzwanie patriarchalnym normom i mizoginicznym obyczajom. Od ikon kultury – jak Tove Jansson i Josephine Baker – po postaci mniej znane, za to o fascynujących życiorysach, jak Clémentine Delait, kobieta z brodą, która z mężem otworzyła popularną kawiarnię (a swój imponujący zarost nosiła z dumą), czy Giorgina Reid, strażniczka latarni morskiej na Long Island. Dowcipnie napisany i narysowany przez Pénélope Bagieu komiks to hołd złożony kobietom z całego świata. Dla czytelniczek i czytelników powyżej 10 lat.

Czytaj też: Marta Frej o historycznym feministycznym komiksie

mat. pr.Okładka książki „Tupeciary...”

Muminki (Egmont Polska)

A skoro mowa o Tove Jansson, to nie sposób pominąć jej znakomitych komiksów o Muminkach, będących doskonałym uzupełnieniem książkowego cyklu. Tove przez wiele lat sama rysowała komiksowe paski o białych trollach i ich przyjaciołach – mniej melancholijne, za to jeszcze bardziej przewrotne niż powieści – po latach pracę nad serią przejął jej brat Lars. Na razie ukazały się dwa tomy, kolejne przed nami. Dla dzieci od 7 lat – i dla dorosłych tęskniących za lekturami z dzieciństwa.

mat. pr.Okładka książki „Muminki”

Pippi nie chce być duża (Zakamarki)

Inna niekwestionowana gwiazda literatury dziecięcej, Pippi Pończoszanka, również doczekała się komiksowej wersji. Astrid Lindgren, współpracując z rysowniczką Ingrid Vang Nyman, pod koniec lat 50. stworzyła kilka historyjek komiksowych z rudowłosą bohaterką. Rzecz raczej dla najmłodszych – więc wskazana będzie rodzicielska asysta przy czytaniu – ale mimo klimatu retro pełna energii i radosnego chaosu. W przypadku Pippi nie mogło być przecież inaczej. Dla dzieci od 3 lat.

Czytaj też: Jak pisać, żeby dzieci chciały czytać?

mat. pr.Okładka książki „Pippi nie chce być duża”

Zrób sobie komiks (Znak)

To już propozycja dla dzieci, które komiksy czytają chętnie, ale chciałyby się dowiedzieć nieco więcej, jak działa i powstaje ta forma sztuki. Wraz z bohaterami książeczki Robim i Pikiem (czyli rysunkowymi alter ego autorów: Roberta Trojanowskiego i Piotra Kasińskiego) czytelniczki i czytelnicy poznają najważniejsze elementy składowe komiksu, poznają jego historię i przede wszystkim – zgodnie z tytułem – będą mogli stworzyć własną opowieść obrazkową. A uzupełnieniem tej przygody może być kolejna książeczka z tego cyklu, tym razem opatrzona podtytułem „Zostań superbohaterem”. Dla dzieci od 7 lat.

mat. pr.Okładka książki „Zrób sobie komiks”

Pewnego razu w Londynie (Literówka)

Komiks bez słów, wspaniale wymyślony przez wybitnego australijskiego ilustratora Gregory’ego Rogersa. Historia chłopca, który nieoczekiwanie przenosi się w czasy elżbietańskiej Anglii i na scenie szekspirowskiego teatru poznaje niezwykłych przyjaciół – w tym uwięzionego niedźwiedzia. Piękne ilustracje i wartka akcja pozwalają uruchomić wyobraźnię i wymyślać własne dialogi. Dla dzieci od 6 lat.

Czytaj też: W ilustracji dla dzieci najważniejsze są emocje

mat. pr.Okładka książki „Pewnego razu w Londynie”

Ariol (Adamada)

Szkolne przygody, udręki, sukcesy i porażki, przyjaciele i wrogowie, kłopoty z rodzicami – wszystko, co możemy pamiętać z dzieciństwa, znalazło się w komiksach o osiołku Ariolu i jego kumplach. Historyjki utrzymane nieco w klimatach klasycznych opowieści o Mikołajku, tyle że w nowoczesnej i jeszcze zabawniejszej formie. Do tej pory ukazało się osiem tomów, każdy fantastyczny. Pierwszy z nich nosi tytuł „Wszyscy jesteśmy osiołkami” – po lekturze byłbym skłonny przyznać, że to prawda. Dla dzieci od 6 lat.

mat. pr.Okładka książki „Ariol”

Skok (Centrala)

Wspaniały komiks Molly Mendozy, wymagający jednak – zwłaszcza od rodziców – otwartości i umiejętności odpowiedzi na trudne pytania. Akcja toczy się w postapokaliptycznym świecie, w którym Wyrostek spotyka Kleksa, istotę z innego wymiaru. Będzie to początek nie tylko niebezpiecznej podróży, lecz również niezwykłej przyjaźni. Fantastyczne psychodeliczne ilustracje towarzyszą mądrej opowieści o dorastaniu. Co ważne, płeć bohaterów nie odgrywa w fabule żadnej roli, więc narracja prowadzona jest z użyciem neutralnych genderowo zaimków. Piękna, niejednoznaczna lekcja empatii. Dla dzieci od 8 lat.

Czytaj też: Ilustracje dla dzieci. Sztuka czy chałtura?

mat. pr.Okładka książki „Skok”

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kultura

Polonia jest taka jak my. Ewa Winnicka opowiada o polskim Greenpoincie

Mnie ten temat dlatego tak bardzo pociąga, że zmusza do zastanowienia, co to znaczy być w ogóle Polakiem – mówi Ewa Winnicka, autorka książki „Greenpoint. Kroniki Małej Polski”.

Janusz Wróblewski
16.06.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną