Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Kultura

Głośniej od bomb

Głośniej od bomb, czyli dlaczego Eurowizję wygra Ukraina

Kalush Orchestra. Dziś zdecydowany faworyt Konkursu Eurowizji. Kalush Orchestra. Dziś zdecydowany faworyt Konkursu Eurowizji. Amir Cohen/Reuters / Forum
Już dzisiaj wiadomo prawie na pewno, że Eurowizję wygrają ukraińscy artyści. Wiadomo – wojna. Ale przecież od lat różne wojny wpływały na odbiór muzyki. A muzyka na odbiór wojen.
Jamala. Zwyciężczyni konkursu w 2016 r. Już po inwazji na Krym i w czasie ciągle trwających walk w Donbasie.Tristan Fewings/Disasters Emergency Committee/Getty Images Jamala. Zwyciężczyni konkursu w 2016 r. Już po inwazji na Krym i w czasie ciągle trwających walk w Donbasie.

Na poziomie czysto muzycznym Konkurs Piosenki Eurowizji wywołuje w tym roku emocje mniejsze niż zwykle. Zwycięzców dość łatwo przewidzieć. Bukmacherzy dają 42-proc. szanse na wygraną ukraińskiemu Kalush Orchestra i jest to przewaga przygniatająca (zeszłorocznych zwycięzców z Måneskin fachowcy typowali z 26-proc. pewnością). Za to emocji politycznych nie brakuje. Ukraińscy reprezentanci weszli do konkursu z drugiego miejsca krajowych eliminacji, po rezygnacji Aliny Pasz, której zarzucano nielegalne przekraczanie granicy okupowanego Krymu.

Polityka 20.2022 (3363) z dnia 10.05.2022; Kultura; s. 74
Oryginalny tytuł tekstu: "Głośniej od bomb"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >