Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Kultura

Staję do walki

Tymon Tymański dla „Polityki”: Znów staję do walki, bo wybrałem kiepski zawód

„Medytując i ćwicząc tai chi, uzmysławiałem sobie, że muszę być jak woda: ominąć problem, a nie tłuc głową w ścianę”. „Medytując i ćwicząc tai chi, uzmysławiałem sobie, że muszę być jak woda: ominąć problem, a nie tłuc głową w ścianę”. Krzysztof Mystkowski / KFP
Zawsze marzyłem o robieniu filmów, chcę nakręcić „Transatlantyk” według Gombrowicza – mówi Tymon Tymański, muzyk, kompozytor, laureat Paszportu POLITYKI, autor nominowanej do Nike książki „Sclavus” i student reżyserii.
Tymon TymańskiJacek Szydłowski/Forum Tymon Tymański

JAKUB KNERA: – Tymon Tymański wydaje... książkę „Sclavus”, która znalazła się w 20 nominowanych do nagrody Nike. A na początku lipca dostaje się na studia do Gdyńskiej Szkoły Filmowej. Muzyka to za mało?
TYMON TYMAŃSKI: – Jestem nienasycony i ciągle ambitny. Jestem w zasadzie spełnionym artystą, ale jako muzyk mam poczucie, że wybrałem kiepski zawód. Nie bardzo widzę sens w robieniu kolejnych płyt dla mojego pokolenia, które tetryczeje i gaśnie, coraz rzadziej pojawiając się na koncertach.

Polityka 36.2022 (3379) z dnia 30.08.2022; Kultura; s. 88
Oryginalny tytuł tekstu: "Staję do walki"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >