Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Kultura

Kto gada, nie kręci

Kto gada, nie kręci filmu. Szef PISF rozdaje pieniądze, komu chce

O jawność uzasadnień decyzji dyrektora PISF dopominał się już w 2018 r. rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. O jawność uzasadnień decyzji dyrektora PISF dopominał się już w 2018 r. rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. Patryk Sroczyński
Menedżer z Totalizatora, którego PiS zrobił dyrektorem Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, rozdaje setki milionów publicznych pieniędzy, komu chce. Ale też, by nie dać komuś na film, jest w stanie zrobić naprawdę wiele.
Wielu twórców nie składa wniosków, bo – jak mówią – wiedzą, że pieniędzy nie dostaną. I wiadomo, kto dostanie.Patryk Sroczyński Wielu twórców nie składa wniosków, bo – jak mówią – wiedzą, że pieniędzy nie dostaną. I wiadomo, kto dostanie.

„Gdyby nie Radek, nie byłoby mnie tutaj. Nie byłoby mnie w miejscu, w którym jestem” – Tomasz Karolak wygłasza tę kwestię na wstępie filmu „The End”, mającego być satyrą na filmowy show-biznes w Polsce. Może to przypadek, ale tak właśnie na imię ma dyrektor Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej (PISF) Radosław Śmigulski, który dał 1,5 mln zł na dystrybucję tego tytułu. I który decyduje o tym, kto i w jakim filmie zagra lub nie zagra, przyznając fundusze. Ok. 250 mln zł rocznie od nadawców, kin, dystrybutorów i dotację z Ministerstwa Kultury.

Polityka 36.2022 (3379) z dnia 30.08.2022; Kultura; s. 84
Oryginalny tytuł tekstu: "Kto gada, nie kręci"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >