Rabat na prenumeratę cyfrową Polityki

kup taniej do 50%

Subskrybuj
Kultura

Kiedy przychodzi Rosja

Kiedy przychodzi Rosja... „Chołod”, nowa powieść Szczepana Twardocha

Szaman z syberyjskiej wioski na XVIII-wiecznej rycinie. Szaman z syberyjskiej wioski na XVIII-wiecznej rycinie. British Library Board/Bridgeman Images/Photopower
„Chołod”, nowa powieść Szczepana Twardocha o wymyślonej krainie i o potworze, który czyha, żeby ją pożreć, choć jest fantazją, współbrzmi ze współczesnością.
materiały prasowe

„Chołod” zaczyna się tak sobie. Bo oto Szczepan Twardoch, jak onegdaj w artykule w „Gazecie Wyborczej”, rusza na Spitsbergen „z telefonem satelitarnym, karabinem i piętnastoletnim synem”. Nie, w powieści rusza bez syna, ale z telefonem i karabinem. Bohater poczuł pewnego dnia, że musi uciec, bo ma dość – ach, jakby się chciało uciec na Spitsbergen, pomyśli sobie zgnębiony czytelnik, który nigdzie uciec aktualnie nie może. „Chołod” zaczyna się tak, jakby bohaterem tej powieści marynistycznej był pisarz śląski Szczepan Twardoch, który wypływa na wody Północy.

Polityka 46.2022 (3389) z dnia 08.11.2022; Kultura; s. 80
Oryginalny tytuł tekstu: "Kiedy przychodzi Rosja"
Reklama