Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kultura

Tortura nicnierobienia

Ruben Östlund, autor filmu „W trójkącie”: Jesteśmy zwierzętami stadnymi

Kadr z filmu „W trójkącie”. Kadr z filmu „W trójkącie”. Plattform Produktion
Jesteśmy zwierzętami stadnymi i ciągle próbujemy manewrować swoją pozycją w hierarchii – mówi szwedzki reżyser filmowy Ruben Östlund, autor komedii „W trójkącie”, uhonorowanej Złotą Palmą w Cannes.
Ruben ÖstlundTobias Henriksson Ruben Östlund

JANUSZ WRÓBLEWSKI: – Czy ta pana inteligentna satyra na dyktaturę piękna, uderzająca we wszystkie świętości zachodnioeuropejskiej cywilizacji – gender, demokrację, ideę sprawiedliwości społecznej, kult pieniądza – to ostrzeżenie przed grożącą katastrofą?
RUBEN ÖSTLUND: – Każde pokolenie, które odczuło na własnej skórze spór liberalizmu z socjalizmem, musi się mierzyć z pytaniami, dokąd to wszystko zmierza. I każda generacja wymyśla własną apokalipsę. Doszedłem do wniosku, że mojemu pokoleniu łatwiej uwierzyć w rychły koniec świata niż kapitalizmu.

Dlatego, że kapitalizm utrwala nierówności społeczne, a dążenie do bogacenia się i tworzenia hierarchii opartej na stanie posiadania jest wpisane w ludzką naturę?
Wyjaśnię to na prostym przykładzie. Gdy miałem 10 lat, jak wielu chłopców interesowałem się samochodami. Imponowały mi rzadkie marki, więc gdy dostrzegłem po drugiej stronie ulicy Rolls-Royce’a, kazałem się ojcu zatrzymać. Niepokój budziło to, że na masce nie było charakterystycznej figurki anioła. Poczekaliśmy, aż właściciel wróci, aby się upewnić, czy to na pewno Rolls-Royce. Usłyszeliśmy od niego, że tak, ale statuetkę kobiety ze skrzydłami musiał usunąć, bo ciągle mu ją ktoś wykręcał. Nawet gdy łapano złodzieja, nie traktowano tego jak przestępstwa. Dzisiaj mamy media społecznościowe, w których każdy na potęgę się przechwala. Zamiast niwelować różnice materialne, podkreślamy je. Nie uważa pan, że to trochę dziwne, jak ślepo zapatrzeni jesteśmy w bogactwo, jak bardzo nas ono kusi?

Największym zagrożeniem dla człowieka wydaje się on sam. Wymiana elit i zamiana ról – jak pan to dowcipnie pokazuje w filmie – też do niczego dobrego nie prowadzi. Gdy biedni dostają szansę na urządzenie świata po swojemu, kopiują stary porządek i stają się takimi samymi wrednymi kapitalistami.

Polityka 1/2.2023 (3396) z dnia 27.12.2022; Kultura; s. 124
Oryginalny tytuł tekstu: "Tortura nicnierobienia"
Reklama