Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kultura

Tego nie uczą na studiach

Agata Słowak dla „Polityki”: Na studiach nikt nie uczył, jak sobie radzić w zawodzie

Agata Słowak Agata Słowak Leszek Zych / Polityka
Gala Paszportów przebudziła mnie i zmobilizowała do ponownego zajmowania się sztuką – mówi Agata Słowak, laureatka Paszportów POLITYKI w kategorii Sztuki wizualne.
Agata Słowak, „Autoportret z różą”, 2020 r.Kolekcja mBanku Agata Słowak, „Autoportret z różą”, 2020 r.

PIOTR SARZYŃSKI: – Jesteśmy w pani pracowni. Widzę obrazy, pędzle, farby, ale nie widzę sztalugi?
AGATA SŁOWAK: – Bo ja nigdy nie korzystałam ze sztalugi. Blejtram stawiam na ziemi i opieram o ścianę, a maluję, klęcząc. Ale muszę pomyśleć nad jakąś zmianą, bo od takiej pracy zaczyna wysiadać mi kręgosłup.

Jest też tu kilka niedokończonych obrazów. Maluje je pani równolegle?
Tak, zazwyczaj pracuję równocześnie nad trzema, czterema obrazami. Zdarza się, że muszę coś przemyśleć, nabrać dystansu i wówczas odstawiam obraz na bok i zajmuję się kolejnym. Czasami zaś jedna historia rozłożona jest na kilka płócien i dobrze jest, gdy rozwijają się równolegle i wszystkie mam pod ręką.

Historia, czyli co? O czym jest pani malarstwo?
Jest na pewno autoopowieścią i próbą przepracowywania na płótnie własnych doświadczeń i przeżyć. A równocześnie próbą odniesienia się do świata zewnętrznego i różnych wydarzeń, także politycznych, które mnie poruszają i dotykają.

Na przykład?
Strajk kobiet, awantura wokół aborcji… Ale też kwestie mniej spektakularne, choć niezwykle ważne. Na przykład często mówi się, że kobiety powinny być odważne. OK, bywają. Ale nie zwraca się uwagi, jaka jest przestrzeń ich wolności osobistej, w co zostają na co dzień uwikłane, przez co muszą się przebijać. Podam przykład. Na uczelni, którą kończyłam, panował typowo dziaderski klimat (podobno teraz to się trochę zmieniło), wszędzie dominowali panowie siedzący na różnych stołkach. Ja miałam szczęście, bo trafiłam na kilka bardzo mądrych i inspirujących mnie kobiet, jak Aneta Grzeszykowska i Katarzyna Kasia. Ale ich jest w tej akademickiej strukturze ciągle niewiele i nie każda studentka ma okazję skorzystać z takich kontaktów.

Polityka 8.2023 (3402) z dnia 14.02.2023; Kultura; s. 80
Oryginalny tytuł tekstu: "Tego nie uczą na studiach"
Reklama