Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kultura

Zatrute źródło

„Nie można bezkarnie patrzeć na ten kraj”. Stasiuk w nowej książce zabiera nas nad Bug

Andrzej Stasiuk Andrzej Stasiuk Łukasz Dejnarowicz / Forum
„Nie można bezkarnie patrzeć na ten kraj” – pisze Andrzej Stasiuk w nowej książce „Rzeka dzieciństwa”, która wbrew tytułowi jest antynostalgiczna.
materiały prasowe

Po bardzo dobrej powieści „Przewóz” Stasiuk wraca do autobiograficznej prozy podróżnej, którą łączy z esejem. Początkowo nawet szkoda, że to nie jest powieść, jednak z czasem charakterystyczne zdania i opisy Stasiuka zaczynają działać. Wraca znany narrator, którego niecierpliwią zabytki, pałace, kresowe pamiątki, a uspokaja widok rozpadu i chaosu, tymczasowość oraz błoto naszej części Europy. Do tego pojawiają się duchy przeszłości i wędrowcy, zbyt smutni jak na turystów. Tym razem podążamy do miejsca, skąd wypływa rzeka dzieciństwa autora. „Do jej źródeł. Żeby sprawdzić, jak to jest” – zapowiada autor. Bug wracał już w powieści „Przewóz” i we wcześniejszym „Wschodzie”. Ale te powtórzenia Stasiuka nie przeszkadzają, bo literatura w ogóle składa się z krążenia wokół znanych obrazów, wspomnień. Zresztą zdania Stasiuka i jego charakterystyczne, rozpoznawalne opisy mają swoją siłę: „Przeżyjesz pół życia, ujedziesz tysiąc kilometrów i zawsze na końcu znajdziesz obraz, który już gdzieś dawno i daleko widziałeś”.

Świat się skurczył

Na 60. urodziny pisarz chciał jechać do Tuwy. Ale przyszedł covid. Świat się skurczył. Paradoksalnie ograniczenie przypomniało o pragnieniu wyprawy do źródeł. „Pomyślałem: zostaw Jenisej Jenisejowi, zostaw Tuwę Tuwińczykom, zostaw owce o nierozgarniętych pyskach im samym. Zajmij się własnym krajem. Jesteś Polakiem i obowiązki masz polskie. Jak już musisz na ten wschód, z którego nigdy nic dobrego nie przyszło, to jedź sobie nad Bug na przykład. Jedź, dopóki nie będzie za późno. Jedź, zanim przyjadą tam znowu Ruscy”. Zanim wojna dojdzie i tutaj? Zaczął więc wędrówkę z krainy ojca do krainy matki, bo oboje urodzili się nad Bugiem.

O tym, jak rodziła się „Rzeka dzieciństwa”, Stasiuk mówił w POLITYCE przy okazji płyty „Opla Stasiuk Trzaska”: „Teraz zacząłem pisać następną książkę, sentymentalną i subtelną opowieść o rzece dzieciństwa, monografię rzeki Bug.

Polityka 22.2024 (3465) z dnia 21.05.2024; Kultura; s. 86
Oryginalny tytuł tekstu: "Zatrute źródło"
Reklama