Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kultura

Nie ma wiernego przekładu

Aga Zano: tłumaczka wybitna. „Poszłam w przekład. Niczego innego po prostu nie potrafię robić”

Aga Zano Aga Zano Rafał Klimkiewicz / Edytor.net
Nawykliśmy jako społeczeństwo do tego, że wolno nam w każdej chwili odwrócić wzrok. Przekład uczy nas nieodwracania wzroku – mówi tłumaczka Aga Zano.
materiały prasowe

JUSTYNA SOBOLEWSKA: – Została pani laureatką Poznańskiej Nagrody Literackiej – Stypendium im. Stanisława Barańczaka, czyli po raz pierwszy nagrodą literacką – nie w kategorii przekład – została uhonorowana tłumaczka?
AGA ZANO: – Tak. Jestem szczęśliwa, bo to znaczy, że zwiększa się rola przekładu, ale i moja indywidualna praca została dostrzeżona. Okazało się, że ona jest szersza niż translatorska służebność, że chyba udało mi się zrobić coś wyjątkowego. Już sama nominacja była dla mnie ogromnym zaszczytem.

Dzisiaj zdarza się często, że tłumacze są postrzegani jako gwarant jakości. Woolf – Magdy Heydel, Conrad, Joyce – Macieja Świerkockiego, Faulkner – Piotra Tarczyńskiego, Plath – Agi Zano (właśnie się ukazuje). Widzi pani tutaj zmianę?
Jest duży zwrot ku nowym przekładom klasyki. Wielką rolę odgrywają tłumacze, którzy są wybierani do tych projektów. Kiedy słyszę, że ktoś sięga po książkę za sprawą mojego tłumaczenia, to wiem, że z tym się wiąże duże poczucie odpowiedzialności. Cieszę się, że dla wielu ludzi jestem jakimś gwarantem jakości. To nie jest kwestia tego, że te stare przekłady są koniecznie złe czy nieładne, po prostu przekład musi trafiać do określonego odbiorcy i sporo rzeczy mogło się przez lata zdezaktualizować. Choćby humor. Tłumacze dawniej mieli też trudniejszy dostęp do źródeł, kwerenda wymagała wielkiej pracy i zasobów. Nie było internetu, trzeba było szukać setek informacji na własną rękę.

Patronem Nagrody Poznańskiej jest Barańczak, tłumacz wszechstronny, który sobie na wiele pozwalał. Jak pani wyznacza te granice, na ile sobie może pozwolić w tłumaczeniu?
Wszystko zależy od tego, co chcemy osiągnąć i jakie są oczekiwania: absolutnej wierności czy spolszczenia, wariacji na temat.

Polityka 25.2024 (3468) z dnia 11.06.2024; Kultura; s. 74
Oryginalny tytuł tekstu: "Nie ma wiernego przekładu"
Reklama