Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kultura

Światowe kino nad Wisłą. Ruszają Dwa Brzegi: festiwal filmu i rozmowy

Kadr z filmu „Wolność po włosku” Kadr z filmu „Wolność po włosku” mat. pr.
Kazimierz Dolny i Janowiec zapraszają na gorące filmowe lato – wielkie nazwiska, mocne premiery, klasyka i spotkania z twórcami.

Między 26 lipca a 3 sierpnia Kazimierz Dolny i Janowiec po raz 19. zamienią się w przestrzeń filmu i dialogu. Festiwal Filmu i Sztuki BNP Paribas Dwa Brzegi to nie tylko pokazy filmów z Cannes, Berlina i Wenecji, ale też retrospektywy, debaty, koncerty, lekcje kina, spotkania z artystami oraz publiczność, która rozdaje własne nagrody. To przestrzeń dla kina świadomego, poszukującego i otwartego na rozmowę z drugim człowiekiem.

Festiwal, którego dyrektorką artystyczną jest Grażyna Torbicka, od lat wyróżnia się konsekwencją – buduje indywidualny, własny język uważności, nie podąża za masową dystrybucją. Sama Torbicka podkreśla, że kino to przede wszystkim rozmowa.

Perły najnowszego kina

W cenionej sekcji „Świat pod namiotem” zobaczymy gorące nowości i perły – m.in. brazylijski thriller polityczny „Tajny agent” Klebera Mendonçy Filho (nagroda w Cannes), sensualne „Dreams” Michela Franco, włoską „Wolność po włosku” Mario Martone, zmysłowy portret ikony feminizmu Goliardy Sapienzy, czy poruszające „Sny o miłości” Daga Johana Haugeruda (zdobywca Złotego Niedźwiedzia na Berlinale). Prócz tego błyskotliwa komedia „Skomplikowani” z Dakotą Johnson oraz „Trzy miłości” Łukasza Grzegorzka, pokazywane przedpremierowo z udziałem twórców.

Ważnym punktem programu będzie retrospektywa dzieł Neila Jordana, irlandzkiego reżysera, który w swoich filmach – od „Śniadania na Plutonie” po „Grę pozorów” – łączy kameralność z tematyką tożsamości i wykluczenia. Polski wątek retrospektywny to twórczość Joanny Kos-Krauze i Krzysztofa Krauzego – autorów „Papuszy”, „Placu Zbawiciela” i „Długu”, filmów empatycznych, wrażliwych, wolnych od publicystyki.

I Bóg stworzył aktora

Wyjątkowe miejsce w programie zajmuje cykl „I Bóg stworzył aktora”, którego bohaterem jest Marcin Dorociński – aktor budujący role z powściągliwości, gestu i emocjonalnej precyzji. Spotkanie z nim będzie jednym z ważniejszych wydarzeń festiwalu. Prócz Dorocińskiego do Kazimierza przyjadą m.in. Jan Englert, Beata Ścibakówna, Katarzyna Warnke, Gabriela Muskała, Zbigniew Zamachowski, Jowita Budnik, Jacek Borcuch i Joanna Kos-Krauze.

Nowością będzie Międzynarodowy Konkurs Filmów Krótkometrażowych, w którym zaprezentowanych zostanie 28 polskich i zagranicznych produkcji ocenianych przez jury z udziałem m.in. Katarzyny Warnke i dziennikarza Michała Walkiewicza. Nie zabraknie także sekcji „Muzyka – moja miłość” i „Filmowe Portrety Sztuki”, koncentrujących się na związkach kina z innymi dziedzinami sztuki.

Festiwal otworzy najnowszy film mistrza irańskiego kina Jafara Panahiego „To był zwykły przypadek” – przewrotna opowieść o cienkiej granicy między przemocą a sprawiedliwością. Zamknięcie należeć będzie do „Diamentów” Ferzana Özpeteka – listu miłosnego do kobiet, kina i siostrzeństwa.

W plenerze, z widokiem

Charakterystyczną cechą Dwóch Brzegów jest niezwykła lokalizacja: seanse odbywają się w namiotach i plenerach z widokiem na Wisłę. Nocne pokazy na zamkowym dziedzińcu (odLOTTOwe Kino na Zamku) i Małym Rynku (Kino Perła) stały się już legendą. Miasteczko festiwalowe mieści się przy ul. Szkolnej 1, a Kino We Love Cinema – w dużym namiocie przy ul. Kwaskowa Góra. Oficjalnym klubem festiwalowym jest Trzeci Księżyc – ulubione miejsce rozmów, spotkań i nocnych emocji filmowych.

Dwa Brzegi to festiwal, który nie poddaje się rytmowi sezonowych premier, potrafi zaskakiwać głębią. To propozycja dla tych, którzy w kinie szukają więcej niż narracji – chcą dialogu.

Pełny program jest dostępny na stronie dwabrzegi.pl.

Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Nawrocka i Brzezińska-Hołownia, mundurowe emerytki przed 40. Jak to możliwe? Ten system to tabu

Pierwsza dama Marta Nawrocka i niedoszła pierwsza dama Urszula Brzezińska-Hołownia, obie przed czterdziestką, zostały mundurowymi emerytkami. Armia młodych pobierających do końca życia emerytury mundurowe rośnie szybciej niż tych, którzy mają nas bronić. Każdego roku państwo wydaje na nie ponad 30 mld zł. Ten system to tabu.

Joanna Solska
24.02.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną