„Chuck Norris przyszedł w odwiedziny do Śmierci. Mam nadzieję, że Śmierć czuje się dobrze”, napisał na Instagramie pisarz Jonathan Edward Durham, gdy pojawiły się pierwsze informacje o tym, że odszedł jeden z najpopularniejszych gwiazdorów filmów akcji. Chuck Norris, ikona kina sztuk walki, a także bohater niezliczonych żartów („niektóre są zabawne”, skomentował kiedyś), zmarł 19 marca. Miał 86 lat.
Norris nauczył prąd kopać
Jakieś dwie dekady temu internet zalały żarty o Chucku Norrisie, człowieku, który nauczył prąd kopać, zdolnemu ściągnąć cały internet na dyskietkę, trzasnąć obrotowymi drzwiami i policzyć do nieskończoności (dwa razy). Złośliwości były w tym przypadku wyrazem najwyższego uznania, bo choć Norris nie wykazał nigdy wielkiego talentu aktorskiego, to był mistrzem sztuk walki i potrafił to wykorzystać na ekranie. Jego brodata twarz zrosła się w wyobraźni widzów ze stereotypem milczącego twardziela walczącego o sprawiedliwość najczęściej za pomocą pięści i kopniaków z półobrotu.
W jego filmografii próżno szukać ważnych ról i wybitnych filmów (a takie miewali w dorobku inni gwiazdorzy kina akcji lat 80., z Sylvestrem Stallone’em i Arnoldem Schwarzeneggerem na czele), ale wiele z nich zyskało miano kultowych: od pierwszej dużej roli w „Drodze smoka” u boku Bruce’a Lee, poprzez ejtisowe hity „Samotny wilk McQuade”, „Zaginiony w akcji” i „Oddział Delta”, po serial „Strażnik Teksasu”.
Czytaj też: Niewielu takich było. Został stworzony do rzeczy niemożliwych
Przyjaciel Bruce’a Lee, nauczyciel Steve’a McQueena
Jako 18-latek Chuck Norris wstąpił do armii, stacjonował w Korei Południowej i tam zaczął trenować tsundoku.