Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kultura

Cień nad laguną

Cień nad laguną. Rosjanie namieszali na Biennale, Izrael dodał swoje. Sztuka przegrała z polityką?

Protest aktywistek z Pussy Riot przeciwko ponownemu przyjęciu Rosji na Biennale Protest aktywistek z Pussy Riot przeciwko ponownemu przyjęciu Rosji na Biennale Simone Padovani / Getty Images
„Rosja zabija, Biennale wystawia” – można wyczytać na rozdawanych w Wenecji naklejkach. Od lat nie było tak upolitycznionej edycji imprezy.

Otwarte właśnie w Wenecji Biennale Sztuki powinno w tym roku zmienić nazwę na Biennale Sztuki i Polityki. Tradycyjnie narozrabiali Rosjanie, a swoje dołożył Izrael. „Najważniejszy festiwal sztuki na świecie rozpada się” – alarmuje CNN. Oczywiście polityka ze sztuką mieszały się zawsze. Także tu, wśród kanałów laguny. Przede wszystkim za sprawą artystów, którzy swymi dziełami komentowali, kontestowali, protestowali, obnażali. I takie ich prawo. Czasami polityka wkraczała za sprawą publiczności, jak choćby w 1968 r., gdy na fali entuzjazmu studenckich strajków gwałtownie protestowała ona przeciwko estetycznemu skostnieniu i komercjalizacji Biennale. Lub za sprawą kuratora imprezy, który w 1974, rok po puczu w Chile, całą edycję zatytułował „Libertà al Cile”.

Gorzej jednak, gdy do grzebania w sztuce zabierają się politycy. Takie ponure czasy przeżyła Wenecja za rządów Mussoliniego, gdy sztukę w całości poddano cenzurze i włączono w promowanie faszyzmu i wojny. A pojedynczych przypadków, gdy władze poszczególnych (z reguły autorytarnie rządzonych) krajów, mniej lub bardziej finezyjnie, przemycały na Biennale sztukę będącą przedłużeniem propagandy, można by się doliczyć całkiem sporo.

Rosja nie odpuszcza

Najmocniejszych politycznych zawirowań wokół Biennale dostarcza w ostatnich czasach Rosja. W 2022 r., niedługo po inwazji tego kraju na Ukrainę, z udziału w imprezie zrezygnowali sami artyści oraz kurator wystawy, tłumacząc, że w tej sytuacji „nie ma miejsca na sztukę”. Oburzenie środowiska artystycznego było powszechne, a solidarność z Ukrainą zbiorowa, i Rosjanie dobrze przeczuwali, że jakiekolwiek pojawienie się w Wenecji, choćby z bajkami o wilku i zającu, może wywołać jedynie burzę.

Ale już w 2024 r.

Polityka 20.2026 (3564) z dnia 12.05.2026; Kultura; s. 84
Oryginalny tytuł tekstu: "Cień nad laguną"
Reklama