Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kultura

Prawda z ekranu

Carla Simón o filmie „Romería”: Zszywałam wspomnienia. Takiego ukojenia nie dała mi żadna terapia

Carla Simón Carla Simón David Ruano
Zszywałam wspomnienia ludzi kawałek po kawałku – mówi o kręceniu nowego filmu „Romería” hiszpańska reżyserka Carla Simón.
„Romería”, reż. Carla SimónDavid Ruano „Romería”, reż. Carla Simón

JANUSZ WRÓBLEWSKI: – W świetnie przyjętym debiutanckim „Lecie 1993” opowiedziała pani o swoim dzieciństwie. Minęła dekada i znów powraca pani do tamtego czasu. Dlaczego?
CARLA SIMÓN: – Ponieważ pochodzenie określa tożsamość. Chociaż wychowałam się w kochającej rodzinie zastępczej, zawsze czułam potrzebę zgłębienia historii biologicznych rodziców, których straciłam, mając zaledwie kilka lat. „Romería” pozwoliła mi zrozumieć, że wypełnienie luk w pamięci za pomocą filmowych obrazów to nie tylko kaprys artystyczny, ale egzystencjalna konieczność. To domknięcie trylogii, którą zaczęło „Lato 1993”, a kontynuowało „Alcarràs”. Tym razem jednak nie patrzę oczami dziecka, lecz niemal dorosłej kobiety, która konfrontuje się z rodzinnym tabu.

Świat przedstawiony w „Romeríi” jest wiernym odzwierciedleniem losów pani bliskich?
Można tak powiedzieć, nie zapominając jednak, że film bywa też aktem poetyckiej wyobraźni. Zainspirowała mnie moja autentyczna podróż jako 18-letniej dziewczyny z Barcelony do Madrytu oraz wiele lat później do Galicii. Odbyłam ją, aby uzyskać od krewnych ojca dokumenty (akty zgonu) niezbędne do otrzymania stypendium filmowego. Ta osobista pielgrzymka do korzeni nie stanowi ścisłego zapisu faktów. Nazwałabym to sfabularyzowaną relacją, w której prawda łagodnie miesza się z fikcją. Moi rodzice faktycznie zmarli na AIDS. Ojciec, gdy miałam trzy lata, matka – gdy skończyłam sześć. Oni nie mieli kamer, nie filmowali tego, jak żyją. Podczas pobytu u krewnych odkryłam natomiast listy, które mama pisała do przyjaciół, i to one stały się podstawą „filmowego pamiętnika”.

Co pani czuła, rekonstruując portret rodziców?

Polityka 21.2026 (3565) z dnia 19.05.2026; Kultura; s. 94
Oryginalny tytuł tekstu: "Prawda z ekranu"
Reklama