Kochanek z wyłącznikiem
Uczmy się kochać roboty, bo szybko nadchodzą. A kiedy na dobre się zadomowią, seks i miłość, nauka i sztuka już nie będą takie jak dawniej.

Ponieważ żyjemy w czasach rozliczeń, prawdą należy uderzać prosto w baniak – jak powiedział król lemurów w „Madagaskarze”, kinowym przeboju dla najmłodszych sprzed paru lat. Powiedzmy zatem, że wyczekiwany od kilku miesięcy film „WALL•E” to dzieło kiepskiego robota. Historia o zakochanym w zjawiskowej sondzie kosmicznej imieniem Eva małym Wysypiskowym Automacie Likwidująco-Lewarującym, dzięki któremu ludzkość przebywająca od 700 lat na wygnaniu w kosmosie na powrót zasiedla macierzystą planetę, jest mechaniczna jak młynek do kawy i wtórna niczym butelka zwrotna.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną