Mam grać?
To, że telenowele i seriale zdominowały telewizyjną ramówkę, jest faktem. Ale w to, że zmieniły też nasze kino i teatr, trudno uwierzyć. Tymczasem...

Kiedy rosyjski reżyser Andriej Moguczij, zaczynając pracę nad inscenizacją „Borysa Godunowa” w warszawskim Teatrze Dramatycznym, dowiedział się, że aktor grający głównego bohatera nie będzie obecny na porannych próbach, bo kolidują one z planem serialu „Niania”, dwie aktorki mają z kolei zajęte przedpołudnia, bo kręcą telenowelę „BrzydUla”, trzecia zaś nie dojedzie na próbę generalną, bo akurat tańczy w „Tańcu z gwiazdami” – myślał, że to żart.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną