Film

Biały Dom z kart

Recenzja serialu: "House of Cards", reż. Beau Willimon

Wielka polityka, skomplikowani bohaterowie i aktorski koncert Kevina Spacey i Robin Wright. Wielka polityka, skomplikowani bohaterowie i aktorski koncert Kevina Spacey i Robin Wright. materiały prasowe
Pierwsza zakrojona na tak wielką skalę produkcja platformy internetowej Netflix i jeden z największych serialowych hitów roku.

Serial, za którym stoi m.in. David Fincher, odsłania kulisy amerykańskiej polityki (przy okazji pokazując także przemiany świata mediów). Głównym bohaterem „House of Cards” jest Frank Underwood, ambitny kongresmen z Partii Demokratycznej, odpowiedzialny za partyjną dyscyplinę. Kiedy nowo wybrany prezydent nie dotrzymuje obietnicy i fotel sekretarza stanu powierza komuś innemu, upokorzony Frank wdraża plan zemsty, którego nie powstydziłby się sam Machiavelli. Swoimi powiernikami czyni żonę – równie ambitną i mającą podobne problemy z empatią, oraz widzów, do których zwraca się bezpośrednio, tłumacząc swoje działania, zwierzając się z problemów i uczuć. Wielka polityka, skomplikowani bohaterowie i aktorski koncert Kevina Spacey i Robin Wright. Drugi, również 13-odcinkowy, sezon właśnie powstaje.

 

House of Cards, Ale Kino+, w soboty o 22.00, początek 19 października

Polityka 42.2013 (2929) z dnia 15.10.2013; Afisz. Premiery; s. 93
Oryginalny tytuł tekstu: "Biały Dom z kart"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kraj

Sławomir Mentzen – strateg Konfederatów

Czy można być liberalno-konserwatywnym nacjonalistą? Jak dotąd to się Konfederacji całkiem nieźle udaje. Choć balansująca pomiędzy władzą i opozycją formacja nadal jest zagadką.

Rafał Kalukin
02.10.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną