Recenzja serialu: „Czas honoru – Powstanie”, reż. Jan Hryniak

Czas powstania
Najnowszy sezon serialu został zrealizowany specjalnie z okazji 70 rocznicy powstania.
„Czas honoru – Powstanie”, reż. Jan Hryniak
Janusz Sobieszczuk/TVP

„Czas honoru – Powstanie”, reż. Jan Hryniak

To nie tylko serial, to także lekcja historii i kwintesencja misji polskiej telewizji – reklamował „Czasu honoru” szef telewizyjnej Dwójki na pokazie pierwszego odcinka VII i ostatniego sezonu tej sztandarowej produkcji TVP. Pokaz odbył się w Muzeum Powstania Warszawskiego, bo najnowszy sezon serialu został zrealizowany specjalnie z okazji 70 rocznicy powstania. Pierwotnie ten okres w serialu został pominięty jako zbyt drogi w produkcji, jednak okrągła rocznica otworzyła szerzej kiesy. W poprzedniej serii główni bohaterowie – cichociemni wyszkoleni w Wielkiej Brytanii i zrzuceni nad Warszawą w 1941 r. – walczyli już z komunistycznymi władzami powojennej Polski, w najnowszej wracamy do 1944 r. Pierwszy odcinek przedstawia Warszawę z końcówki lipca 1944 r. Niemcy wydają się dogorywać, folksdojcze szykują się do ewakuacji z miasta, patriotycznie nastawiona młodzież prze do walki, władze AK się wahają, czwórka głównych bohaterów ćwiczy nowych podwładnych – dzieciaki z AK i młodego wilka z Kedywu, ich narzeczone kończą kursy na sanitariuszki, „a lato tego roku było piękne”.

Tak jak w poprzednich seriach wielka historia zderzana jest z codziennym ludzkim życiem, wojenne dramaty sąsiadują z romantycznymi uniesieniami, nadzieja ze śmiercią. Czasem przeradza się to w schemat, ale generalnie daje dobre efekty. Jak pokazanie charakterów postaci i relacji między nimi poprzez scenę meczu piłki nożnej, rozegranego w przerwie między wojskowymi ćwiczeniami. W kolejnych odcinkach będziemy oglądać Powstanie Warszawskie na przykładzie losów jednego oddziału AK. Główne role w serialu, przez który przewinęli się już wszyscy chyba polscy aktorzy, ponownie grają Jan Wieczorkowski, Maciej Zakościelny, Jakub Wesołowski i Antoni Pawlicki, w rolach ich niemieckich adwersarzy znów występują Piotr Adamczyk i Borys Szyc.

 

Czas honoru – Powstanie, reż. Jan Hryniak, TVP 2, od 7 września, w niedziele, godz. 21.10

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną