Film

Nowy stary detektyw

Recenzja serialu: „Detektyw 3”, reż. Nic Pizzolatto

Mahershala Ali w roli detektywa Wayne’a Haysa. Mahershala Ali w roli detektywa Wayne’a Haysa. HBO
Realizm jest tu religią, akcja toczy się powoli, a historię składamy z okruchów rzucanych w dialogach na przestrzeni 35 lat.

Pierwszy, pokazany pięć lat temu, sezon antologii Nika Pizzolatto, z Matthew McConaugheyem i Woodym Harrelsonem w rolach detektywów z Południa tropiących seryjnego mordercę w dwóch liniach czasowych, był wielkim hitem. Drugi – rozgrywany w Kalifornii, z Colinem Farrellem, Rachel McAdams i Taylorem Kitchem – powszechnie zawiódł oczekiwania. Trzeci jest powrotem do docenianych przez widzów motywów. Znów jesteśmy na Południu, tym razem w hrabstwie Ozark. Detektywów jest dwóch. Na pierwszym planie czarnoskóry Wayne Hays (Mahershala Ali, nagrodzony Oscarem za rolę w „Moonlight”) i partnerujący mu biały Roland West (Stephen Dorff). Zaś linii czasowych – aż trzy. Zaczyna się w 1980 r. od zaginięcia dwójki rodzeństwa Purcell, 12-letniego Willa i 10-letniej Julii. Nierozwiązana sprawa wraca dekadę później, gdy pojawia się nowy trop, i w 2015 r., gdy posiwiały Hays udziela na jej temat wywiadu. Obok śledzenia komplikującej się sprawy, przesłuchań kolejnych podejrzanych, tego, jak wpływa na atmosferę z pozoru tylko spokojnego miasteczka, przyglądamy się kolejnym etapom życia detektywa Haysa. Podczas śledztwa poznał swoją przyszłą żonę (Carmen Ejogo), wtedy nauczycielkę, potem pisarkę, przeżywał małżeńskie wzloty i upadki, niełatwą przygodę rodzicielstwa, został dziadkiem, gorzkniał i gubił się... Realizm jest tu religią, akcja toczy się powoli, a historię składamy z okruchów rzucanych w dialogach na przestrzeni 35 lat. I tylko świeżości brak.

Detektyw 3, HBO i HBO GO, od 14 stycznia, 8 odc.

Polityka 2.2019 (3193) z dnia 08.01.2019; Afisz. Premiery; s. 71
Oryginalny tytuł tekstu: "Nowy stary detektyw"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Świat

Dekolonizacja Pacyfiku trwa. Jest nowe nowe państwo

20 lat po zakończeniu wojny domowej Bougainville 98 proc. uczestników referendum opowiedziało się za niepodległością. Na razie jednak trudno być optymistą, co do przyszłości tego niewielkiego kraju.

Dominik Sipiński
11.12.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną