Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Film

Tylko trochę narcystyczne

Recenzja filmu: „Jeen-yuhs. Trylogia Kanye. Akt 1: Wizja”, reż. Coodie & Chike

„Jeen-yuhs. Trylogia Kanye. Akt 1: Wizja”, reż. Coodie & Chike „Jeen-yuhs. Trylogia Kanye. Akt 1: Wizja”, reż. Coodie & Chike materiały prasowe
Na przykładzie Kanyego Westa dowiadujemy się po raz kolejny, że życie dzisiejszych gwiazd z reguły utrwalone jest na taśmie filmowej i czeka tylko na montaż.

Na przykładzie Kanyego Westa dowiadujemy się po raz kolejny, że życie dzisiejszych gwiazd z reguły utrwalone jest na taśmie filmowej i czeka tylko na montaż. Dokument Coodiego & Chike’a, znajomych i współpracowników słynnego rapera i producenta, powstawał od 20 lat. Coodie – pochodzący, jak Kanye, z Chicago – zaczął bohaterowi towarzyszyć z kamerą w próbach przebicia się do nowojorskiej wytwórni Roc-A-Fella prowadzonej przez Jaya-Z. „Może to trochę narcystyczne, ale j...ać!” – stwierdza West, decydując się na dokumentowanie swojego życia. Jest już wtedy zdolnym producentem dostarczającym muzykę także Jayowi-Z, ale nie traktują go jeszcze poważnie jako rapera.

Jeen-yuhs. Trylogia Kanye. Akt 1: Wizja, reż. Coodie & Chike, Netflix, 89 min

Polityka 9.2022 (3352) z dnia 22.02.2022; Afisz. Premiery; s. 83
Oryginalny tytuł tekstu: "Tylko trochę narcystyczne"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >