Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Film

Jeźdźcy smoków

Recenzja serialu: „Ród smoka”, scen. Ryan Condal i Miguel Sapochnik

„Ród smoka”, scen. Ryan Condal i Miguel Sapochnik „Ród smoka”, scen. Ryan Condal i Miguel Sapochnik HBO Max
Rozmach, skomplikowane portrety psychologiczne bohaterek i bohaterów oraz wiele innych wątków łączą „Ród smoka” z jego sławną poprzedniczką.

Zrealizowany na fali wielkiej popularności ekranizacji „Gry o tron”, także we współpracy z autorem, George’em R.R. Martinem, prequel śledzi losy władającej Westeros dynastii Targaryenów, białowłosych jeźdźców smoków. Akcja zaczyna się 172 lata przed narodzinami Daenerys Targaryen, jednej z kluczowych postaci „Gry o tron”. Na ekranie roi się od białowłosych bohaterów i bohaterek, smoków też jest więcej – w pierwszym sezonie dziewięć, ale twórcy obiecują dojść w przyszłości do 17... Poza tym to kolejna historia walki o władzę, tym razem rozgrywana w ramach jednego rodu (co skutkuje hasłami reklamowymi typu „»Sukcesja« ze smokami”) i z dużym naciskiem położonym na mizoginię, która skazywała ambitne kobiety na role reprezentacyjne i pomocnicze, na czele z rodzeniem, do skutku, męskich dziedziców.

Ród smoka (House of the Dragon), twórcy serii: Ryan Condal i Miguel Sapochnik, 10 odc., HBO Max

Polityka 35.2022 (3378) z dnia 23.08.2022; Afisz. Premiery; s. 73
Oryginalny tytuł tekstu: "Jeźdźcy smoków"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >