Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Film

Pisać, aby żyć

Recenzja filmu: „Gorzkie święta”, reż. Pedro Almodóvar

Preferuj w Google
„Gorzkie święta”, reż. Pedro Almodóvar „Gorzkie święta”, reż. Pedro Almodóvar Gutek Film
Almodóvar zrzucił maskę otoczonego kultem odważnego prowokatora i w wieku 76 lat nakręcił bardzo uczciwy, a przy tym wielce zabawny film.

Nie pierwszy raz Pedro Almodóvar stosuje metodę nazywaną przez niego „autofikcją”. Szlifuje ją od dekad, lecz tu osiąga ona punkt szczytowy. Opowieść zaczyna się w 2004 r. od historii Elsy (Bárbara Lennie) – alternatywnej reżyserki poruszającej się po szemranych dzielnicach, nękanej kryzysem twórczym i potwornymi bólami głowy. Po chwili jednak się okazuje, że Elsa to jedynie postać ze scenariusza pisanego współcześnie przez Raúla (Leonardo Sbaraglia), uznanego filmowca, który w ten sposób próbuje przełamać własną blokadę artystyczną. Hiszpański reżyser pyta, jak dalece może posunąć się twórca, wykorzystując prawdziwe cierpienia innych i karmiąc nimi swoje dzieło. Momentami wikła się w nazbyt barokową strukturę, do czego jednak widzowie zdążyli się już przyzwyczaić.

Gorzkie święta (Amarga Navidad), reż. Pedro Almodóvar, prod. Hiszpania, 111 min, w kinach od 28 sierpnia

Polityka 35.2026 (3579) z dnia 25.08.2026; Afisz. Premiery; s. 74
Oryginalny tytuł tekstu: "Pisać, aby żyć"
Reklama