Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Film

Klasyk prowokator

Recenzja cyklu filmów: "Arcydzieła Polskiego Kina", reż. Andrzej Żuławski

Każdy tytuł ma swoją legendę

Po opublikowaniu głośnego wywiadu-rzeki, w którym Andrzej Żuławski nakłuwa nadęty balon polskiego zaścianka filmowego, zastanawiano się, czy kiedykolwiek jeszcze wróci do reżyserii. Tymczasem w cyklu „Arcydzieła Polskiego Kina” na DVD przypomniano jego wczesne filmy zrealizowane 30 lat temu: debiutancką „Trzecią część nocy”, „Diabła” i „Na srebrnym globie”. Każdy tytuł ma swoją legendę. Za pierwszym, w którym Żuławski sfilmował okupacyjną codzienność niezgodnie z kanonem narzuconym przez Szkołę Polską, ciągnie się odium dzieła bluźnierczego. O „Diable” skazanym przez peerelowską cenzurę na kilkanaście lat niebytu krążyły gorsze opinie.

Dokonując zamachu na etos szlachecki, wydobywał na światło dzienne – jak to określili kolaudanci – same plugastwa. Mało kto orientował się wówczas, że intencją artysty było stworzenie zakamuflowanego obrazu policyjnej prowokacji, obnażenie metod działania tajnych służb, szykujących marcową czystkę w 1968 r. Z kolei „Na srebrnym globie” otaczał kult dzieła totalnego, najśmielszego przedsięwzięcia w dziejach polskiej kinematografii, przedstawiającego ni mniej, ni więcej tylko proces narodzin religii. Niestety władze produkcję zatrzymały pod pretekstem przekroczenia budżetu. Zrealizowano zaledwie 70 proc. planowanych zdjęć, które oglądane dziś wciąż robią kolosalne wrażenie.

 

Polityka 16.2009 (2701) z dnia 18.04.2009; Kultura; s. 50
Oryginalny tytuł tekstu: "Klasyk prowokator"
Reklama

Czytaj także

Fotoreportaże

Świat kolekcjonerów zabawek. Ludzie bez pasji ich nie zrozumieją

Świat kolekcjonerów zabawek niewiele ma wspólnego z zabawami.

Juliusz Ćwieluch
28.01.2023
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną