Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Gry

Gorogoa

Recenzja gry: „Gorogoa”

materiały prasowe
Oryginalna gra łamigłówkowa, każąca szukać ukrytych związków między obrazami, co samo w sobie jest zajmujące.

Większość gier i niegier nagrodzonych na tegorocznym Independent Games Festival – odpowiedniku filmowego Sundance – była już przedstawiana na łamach POLITYKI (mamy nosa!). Umknęła nam „Gorogoa” autorstwa Jasona Robertsa, wyróżniona na IGF za wybitny artyzm wizualny. Na razie w wersji próbnej, ale już robi wrażenie. To oryginalna gra łamigłówkowa, każąca szukać ukrytych związków między obrazami, co samo w sobie jest zajmujące. Kojarzy się z jakimś karkołomnym zderzaniem i przenikaniem osobnych przestrzeni, po Escherowsku niemożliwym i oszałamiającym. Za główny atut jury uznało jednak piękno ilustracji ręcznie malowanych przez Robertsa. Autor zapowiada podróż „za czymś świętym, duchowym”. Cóż za cudowny tupet.

 

Jason Roberts, gorogoa.com, Windows, Mac

Polityka 19.2014 (2957) z dnia 06.05.2014; Afisz. Premiery; s. 87
Oryginalny tytuł tekstu: "Gorogoa"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Pierwsza matura po deformie. Żeby zdać, trzeba szczęścia albo wielkich pieniędzy

Żeby przejść przez maturę, trzeba mieć dużo zdrowia albo spore pieniądze. A najlepiej jedno i drugie – mówią rodzice i nastolatki z pierwszego rocznika wykształconego w szkołach zreformowanych przez Annę Zalewską. Za sto dni podchodzą do trudniejszych niż dotąd egzaminów.

Joanna Cieśla
31.01.2023
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną