Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Gry

Próba nerwów

Recenzja gry: „Bloodborne”

materiały prasowe
Najnowsze dzieło Japończyków z From Software, poddaje nerwy najsurowszej próbie.

Związane łańcuchem trumny, zaryglowane kamienice, po brukowanych uliczkach kroczą monstra. Płonące niebo, trupi turpizm, wiktoriański gore. Koszmar jak z najczarniejszych snów. „Bloodborne”, najnowsze dzieło Japończyków z From Software, poddaje nerwy najsurowszej próbie. Dla mnie, przyznaję, zbyt ciężkiej. Choć na chłodno doceniam kunszt. Znów bywa piekielnie trudno, nie ma już walki na dystans (magii), nie ma też szans na taktyczne bloki i parowanie tarczą – w lewej ręce dzierżymy broń palną. Więcej tu adrenaliny, ale mniej opcji. Kochaj albo rzuć.

Bloodborne, From Software, Sony, PlayStation 4

Polityka 16.2015 (3005) z dnia 14.04.2015; Afisz. Premiery; s. 77
Oryginalny tytuł tekstu: "Próba nerwów"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Świat

Lęk przed drugą Jałtą. Trzech drapieżców gra już nowy koncert mocarstw? Trudny czas dla Europy i Polski

Amerykańska interwencja w Wenezueli i zapowiedzi Donalda Trumpa o zagarnięciu Grenlandii zapowiadają inny porządek świata. Fatalny dla takich krajów jak Polska.

Tomasz Zalewski z Waszyngtonu
13.01.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną