Recenzja gry: „Wiedźmin 3: Serca z kamienia”

Wiedźmin z Wyspiańskiego
Dla miłośników Geralta – gawęda obowiązkowa.
materiały prasowe

Pierwszy sprzedawany osobno dodatek do najlepszej jak dotąd gry wideo bieżącego roku to przykład, jak się powinno odcinać kupony od sukcesu bez nabijania klienta w butelkę. To nie jest brakujące zakończenie ani też nie garść banalnych pobocznych wyzwań. To wielowątkowa, zajmująca opowieść o pewnej tragicznej miłości (ale nie bez trafionych motywów komediowych), galeria tajemniczych, intrygujących protagonistów, wyczekiwany powrót na scenę pamiętnej z pierwszego „Wiedźmina” rudowłosej Shani i kolejne miłe naszym sercom polonica, jak nawiązania do „Wesela” Wyspiańskiego czy obecność pięknie zdobionych szlacheckich kontuszy i szabli. Dla miłośników Geralta – gawęda obowiązkowa.

Wiedźmin 3: Serca z kamienia, CD Projekt RED, Windows, PlayStation 4, Xbox One

Czytaj także

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną