Recenzja gry: „Final Fantasy XV”

Wielomedialne puzzle
Czy warto wejść w ten świat? Jeśli tylko akceptujemy ów szczególny japoński styl, to warto się skusić.
materiały prasowe

Zaawansowana technologia i potęga magicznych kryształów, baśniowe królestwa i młodociani bohaterowie o nadzwyczajnych możliwościach – amatorzy słynnego cyklu japońskich gier fabularnych wiedzą, czego się spodziewać, nie zaskoczą ich wyszukane wizje grafików i ekscentryczne pomysły scenarzystów. „Final Fantasy XV” to jednak produkt o tyle nietypowy, że – na przekór obowiązującej dziś kulturze natychmiastowej satysfakcji – wymaga od odbiorcy czasochłonnego przygotowania. Gra to zaledwie jeden z puzzli, które trzeba zebrać, by zrozumieć opowieść, ujrzeć pełny, wielomedialny obraz.

Final Fantasy XV, Square Enix, Sony, PlayStation 4

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj