Recenzja gry: „The Elder Scrolls Online: Morrowind”

Powrót na wyspę
Wciąż nie jest to ten powrót do Morrowind, na który czekamy. A może po prostu nie sposób rywalizować ze wspomnieniami?
materiały prasowe

Kolejny z nieustających powrotów do Morrowind. Wydana w 2002 r. gra „The Elder Scrolls III: Morrowind” do dziś wspominana jest przez wielu z nostalgią jako jedno z najbardziej niezwykłych, magicznych doświadczeń w wirtualnych światach. Od lat zagorzali fani dłubią w kodzie, próbując dostosować tę urokliwą staroć do dzisiejszych standardów graficznych: zwiększając poziom detali obiektów czy dodając nowe efekty wizualne. Wciąż liczymy na oficjalne wskrzeszenie tej gry, ale studio Bethesda woli po trochu odcinać kupony. Omawiany „Morrowind” rekonstruuje pamiętną wyspę Vvardenfell jako dodatek do sieciowej gry MMORPG „The Elder Scrolls Online”. Miło jest tam znów zawitać, zwłaszcza że dostępna jest też nowa klasa postaci, pozwalająca korzystać z pomocy zwierząt. Wciąż jednak nie jest to ten powrót do Morrowind, na który czekamy. A może po prostu nie sposób rywalizować ze wspomnieniami?

The Elder Scrolls Online: Morrowind, ZeniMax, Bethesda, PlayStation 4, Windows, Xbox One

Czytaj także

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną