Gry

Rogalik!

Recenzja gry: „Everspace”

materiały prasowe
Gra wskrzesza zapomniany gatunek roguelike, a jak wiadomo, w „rogalikach” frajda polega na tym, że ma się tylko jedno życie.

Pilot statku kosmicznego przedziera się przez galaktykę, w każdym kolejnym sektorze stawiając czoło trudniejszym wyzwaniom: potężniejszym przeciwnikom, polom minowym, głuchemu echu w zbiorniku paliwa czy zagrożeniom naturalnym, jak czarne dziury. Wcześniej czy później oznacza to śmierć, a stanu gry nie sposób zapisać – za każdym razem zaczynamy od nowa. Tak, to nie pomyłka. „Everspace” wskrzesza zapomniany gatunek roguelike, a jak wiadomo, w „rogalikach” frajda polega na tym, że ma się tylko jedno życie, zgon jest permanentny. Twórcy ciut łagodzą – na szczęście! – te twarde reguły: zaczynamy zawsze nowym statkiem z podstawowym wyposażeniem, ale za zdobyte środki możemy sukcesywnie zwiększać zdolności pilota i niektóre parametry okrętu.

Everspace, Rockfish Games, Techland, Windows, gogle VR

Polityka 27.2017 (3117) z dnia 04.07.2017; Afisz. Premiery; s. 63
Oryginalny tytuł tekstu: "Rogalik!"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kultura

Dzieła Fangora biją rekordy cen na aukcjach. Skąd ta moda?

W ostatni wtorek w domu aukcyjnym Polswiss Art odbyła się nietypowa aukcja – licytowano dzieła tylko jednego twórcy. Mogłoby się wydawać, że aukcja monograficzna to pomysł ryzykowny. Ale nie w przypadku Wojciecha Fangora.

Aleksander Świeszewski
22.09.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną