Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Gry

Ciągle wielka

Recenzja gry: „Shadow of the Colossus”

materiały prasowe
Jedna z najpiękniejszych gier w historii.

Ponadczasowa, o czym świadczy ten drugi już remake arcydzieła Fumito Uedy, na konsolę PlayStation 4 (po premierze na PS2 w 2005 r. ukazała się jeszcze edycja na PS3). Historia bohatera pragnącego przywrócić do życia dziewczynę na mocy paktu, który czyni z niego najemnego zabójcę, nie uległa zmianie. Ulepszono przede wszystkim wizualia. Bezkresne równiny porasta trawa z wyraźnie zarysowanymi źdźbłami, rumowiska i szczeliny sprawiają, że skały wyglądają bardziej naturalistycznie, pradawne ruiny tego wymarłego, opustoszałego świata przykuwają wzrok detalami ornamentów. Ale to wciąż ta sama, refleksyjna gra drogi, w której protagonista, na swym wiernym koniu Argo, podróżuje przez tajemniczy świat, szukając 16 kolosów, które ma rozkaz zgładzić. Z coraz silniejszym poczuciem winy, żalem, współczuciem wobec zabijanych istot.

Shadow of the Colossus, SIE Japan Studio, Team Ico, PlayStation 4

Polityka 7.2018 (3148) z dnia 13.02.2018; Afisz. Premiery; s. 79
Oryginalny tytuł tekstu: "Ciągle wielka"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Każde „nie” to głos szatana. Przemoc księży egzorcystów wychodzi na światło dzienne

W czasie śledztwa zamiast skupić się na tym, że odebrano mi wolność i molestowano, zajmowano się udowodnieniem, czy umiem mówić po aramejsku. Gdyby zmienić słowa „oprawca ksiądz” na „oprawca mężczyzna”, optyka na to, co się stało, byłaby zupełnie inna – mówi Irena, egzorcyzmowana wbrew woli przez kilkunastu księży.

Agata Szczerbiak
13.06.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną