Gry

Noc jak co noc

Recenzja gry: „Vampire: The Masquerade – Coteries of New York”

materiały prasowe
I choć „Koterie Nowego Jorku” nie dorównują słynnemu klasykowi rozmachem, są co najmniej równie dobrze napisane. Skromne – a mroczne!

Walka o wpływy, intrygi, manipulacje, ciągłe zagrożenie Ostateczną Śmiercią i wymóg przestrzegania reguł Maskarady, czyli nieujawniania swego istnienia przed światem żywych, to codzienność – czy raczej conocność – nowojorskich wampirów. Świeżo ukąszony protagonista próbuje się w tym odnaleźć i przetrwać, przeczuwając, że został powołany do nieżycia w nieznanym sobie celu. Gra narracyjna krakowskiego studia Draw Distance bazuje na realiach Świata Mroku – systemu RPG, w którym osadzona jest także jedna z najlepszych gier fabularnych w historii: „Vampire: The Masquerade – Bloodlines” (2004). I choć „Koterie Nowego Jorku” nie dorównują słynnemu klasykowi rozmachem, są co najmniej równie dobrze napisane. Skromne – a mroczne!

Vampire: The Masquerade – Coteries of New York, Draw Distance, GOG.com, Windows

Polityka 5.2020 (3246) z dnia 28.01.2020; Afisz. Premiery; s. 73
Oryginalny tytuł tekstu: "Noc jak co noc"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Mama transpłciowego dziecka: Mój syn czuje, że w Polsce jest nikim

Nie czarujmy się, że Polki i Polacy na pstryknięcie palcami zrozumieją, co to znaczy transpłciowość. Ale Pawłowicz i Kaczyński paradoksalnie przyczyniają się do edukacji społeczeństwa – mówi Ewelina Słowińska, mama Saszy, aktywistka fundacji Trans-Fuzja.

Mateusz Witczak
12.04.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną