Gry

Noc jak co noc

Recenzja gry: „Vampire: The Masquerade – Coteries of New York”

materiały prasowe
I choć „Koterie Nowego Jorku” nie dorównują słynnemu klasykowi rozmachem, są co najmniej równie dobrze napisane. Skromne – a mroczne!

Walka o wpływy, intrygi, manipulacje, ciągłe zagrożenie Ostateczną Śmiercią i wymóg przestrzegania reguł Maskarady, czyli nieujawniania swego istnienia przed światem żywych, to codzienność – czy raczej conocność – nowojorskich wampirów. Świeżo ukąszony protagonista próbuje się w tym odnaleźć i przetrwać, przeczuwając, że został powołany do nieżycia w nieznanym sobie celu. Gra narracyjna krakowskiego studia Draw Distance bazuje na realiach Świata Mroku – systemu RPG, w którym osadzona jest także jedna z najlepszych gier fabularnych w historii: „Vampire: The Masquerade – Bloodlines” (2004). I choć „Koterie Nowego Jorku” nie dorównują słynnemu klasykowi rozmachem, są co najmniej równie dobrze napisane. Skromne – a mroczne!

Vampire: The Masquerade – Coteries of New York, Draw Distance, GOG.com, Windows

Polityka 5.2020 (3246) z dnia 28.01.2020; Afisz. Premiery; s. 73
Oryginalny tytuł tekstu: "Noc jak co noc"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kultura

Historia słynnego agenta 007

23 filmy, sześciu aktorów użyczających twarzy głównemu bohaterowi, mnóstwo wypitych Martini, rozbitych aut i uwiedzionych kobiet. Filmowy James Bond, od pięciu dekad obecny na ekranach, pobił rekord, do którego nie zbliżyła się żadna inna filmowa seria.

Katarzyna Czajka
02.10.2012
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną