Gry

Zabójcza pętla

Recenzja gry: „Deathloop”

materiały prasowe
Już Agatha Christie wiedziała, że nie ma lepszego miejsca na scenerię wyrafinowanych seryjnych zbrodni niż odcięta od świata wyspa.

Już Agatha Christie wiedziała, że nie ma lepszego miejsca na scenerię wyrafinowanych seryjnych zbrodni niż odcięta od świata wyspa. Bohater „Deathloop” musi „zabić” – a cudzysłów jest stąd, że nie jest to śmierć permanentna – kilka kluczowych postaci. Ma na to tylko jedną dobę, a zarazem wieczność. Po własnej śmierci budzi się znów o poranku na tej samej plaży, by przeżyć ten sam dzień na nowo. Pamięta poprzednie przeżyte cykle, a więc i zdobyte kody do zamkniętych drzwi itp., co pozwala mu czynić postępy.

Deathloop, Arkane Studios, Bethesda, PlayStation 5, Windows

Polityka 45.2021 (3337) z dnia 02.11.2021; Afisz. Premiery; s. 71
Oryginalny tytuł tekstu: "Zabójcza pętla"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Wymarsz z religii

W szkołach średnich, w dużych miastach, uczestniczący w lekcjach religii to już mniejszość. Topniejąca z roku na rok.

Joanna Podgórska
01.12.2021