Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Książki

Piekło zamiast miłosierdzia

Recenzja książki: Justyna Kopińska, „Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?”

materiały prasowe
Ciężko się ten reportaż czyta, choć jest dobrze napisany, bo każda strona to niewyobrażalny, angażujący współczucie horror kolejnego dziecka.

Siostry boromeuszki, prowadzące ośrodek opiekuńczy dla dzieci z rodzin patologicznych w Zabrzu, karały chłopców zamykaniem ich na noc ze starszymi, przyzwyczajonymi do gwałcenia, wychowankami. Ofiary nie miały się do kogo zgłosić, bo zakonnice tylko podżegały do brutalności, patrząc na bicie do krwi. Przez kilkadziesiąt lat w prośby o pomoc nie chcieli uwierzyć lekarze czy nauczyciele. Chłopiec opowiada w reportażu „Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?”, że zwierzył się swojej wychowawczyni z molestowania w ośrodku, a potem patrzył, że ta nie reaguje i ze śmiechem rozmawia z dyrektorką placówki. Zawiłą historię skazania siostry Bernadetty i tortury, jakie wprowadziła w domu złym, Justyna Kopińska opisała wcześniej w „Dużym Formacie”. W książce próbuje znaleźć przyczyny brutalnego traktowania w placówce i rozlicza nieskazane wyrokiem sądowym, znęcające się pracownice ośrodka. Pisze też o wytworzonej przez siostry spirali przemocy, w którą niektórzy molestowani i bici mogą wpaść już jako dorośli. Książka jest efektem kilkudziesięciu rozmów z byłymi wychowankami, jej wydanie może przynieść ulgę i dać siłę do życia z traumą. Ciężko się ten reportaż czyta, choć jest dobrze napisany, bo każda strona to niewyobrażalny, angażujący współczucie horror kolejnego dziecka.

Justyna Kopińska, Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?, Świat Książki, Warszawa 2015, s. 240

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Polityka 17.2015 (3006) z dnia 21.04.2015; Afisz. Premiery; s. 80
Oryginalny tytuł tekstu: "Piekło zamiast miłosierdzia"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Fotoreportaże

Tadeusz Gołębiewski. Król odszedł, niestety hotele zostały

Odszedł król polskich hoteli – mówią miłośnicy Tadeusza Gołębiewskiego. – Niestety jego hotele zostały – dodają oponenci.

Juliusz Ćwieluch
28.06.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną