Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Książki

Przegląd drapieżników

Recenzja książki: Katarzyna Pochmara-Balcer, „Lekcje kwitnienia”

materiały prasowe
Debiut Katarzyny Pochmary-Balcer to z jednej strony studium manipulacji, opowieść o duchowym uwiedzeniu, a z drugiej satyra ekologiczna o tym, jak zyskać władzę nad ludźmi w imię dobra przyrody.

O Elizie, wegeapostołce, opowiadają poszczególni członkowie grupy, razem z nimi rekonstruujemy wydarzenia. Widać jej mechanizm działania: najpierw znalazła ludzi poranionych, niedocenionych czy umęczonych codziennością. Każdemu dawała to, czego potrzebował: uwagę, poczucie, że jest wyjątkowy, duchowe rozmowy, dla każdego miała coś miłego. Z czasem zaczęła sączyć im swoją filozofię, wedle której człowiek musi przestać być drapieżcą i niszczycielem, tylko powinien stać się – metaforycznie – rośliną, nauczyć się żyć jak ona. Ale droga do tej rośliny była, jak się okazało, dość drastyczna. Pochmara-Balcer tworzy umiejętnie psychologiczne portrety postaci (każda zasługiwałaby właściwie na własną dłuższą opowieść). „Lekcje kwitnienia”, nieduże, ale przemyślnie skonstruowane i napisane z poczuciem humoru, rozpoczynają się od miłości do roślin, a z czasem zamieniają się w przegląd drapieżników. Eliza, choć przekonywała, że każdy może w kolejnym wcieleniu obudzić się jako paprotka, była jak ten drapieżny kaktus z jednej opowieści, który strzelał igłami. Do czasu.

Katarzyna Pochmara-Balcer, Lekcje kwitnienia, Nisza, Warszawa 2018, s. 114

Polityka 2.2019 (3193) z dnia 08.01.2019; Afisz. Premiery; s. 72
Oryginalny tytuł tekstu: "Przegląd drapieżników"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Nauka

Kleszcz: pospolity, łąkowy, afrykański. Dlaczego nam grożą i jak się ich pozbyć

Wiktoria Romanek z Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego opowiada „Polityce” o tym, jak rozróżnić kleszcze, o Narodowym Kleszczobraniu oraz tym, co robić, gdy znajdziemy kleszcza wbitego w nasze ciało lub ciało naszego czworonożnego przyjaciela.

Maciej Jaźwiecki
16.06.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną