Książki

Za granicą fikcji

Recenzja książki: Justyna Kopińska, „Obłęd”

materiały prasowe
Codzienność za murami szpitala psychiatrycznego eksplorują chętnie zwłaszcza filmowcy i twórcy horrorów, bo to miejsce niebudzące pozytywnych skojarzeń.

Codzienność za murami szpitala psychiatrycznego eksplorują chętnie zwłaszcza filmowcy i twórcy horrorów, bo to miejsce niebudzące pozytywnych skojarzeń. W najnowszej książce Justyny Kopińskiej szpitalna sceneria od tej, by tak rzec, normy nie odbiega. Adam, klepiący biedę uznany reporter freelancer, otrzymuje list od czytelnika, który wysłał syna na bezowocne leczenie. Chłopak jest karany zastrzykami z psychotropami, gdy zdarzy mu się skraść batonik. Dziennikarz podejmuje ten trop. Dostaje się na oddział. Reportaż wcieleniowy niesie rzecz jasna pewne ryzyka, bo i Adam jest poddawany kuracjom. A zarazem próbuje ustalić, jak to możliwe, że miejscem kieruje tak swobodnie i bezwzględnie ordynator Alicja Wasny, zaprzyjaźniona z szychami i politykami, kobieta z obsesją kontroli, przekonana, że chorych trzeba separować od zdrowego społeczeństwa. Zgodnie z obietnicą wydawcy – mamy tu czyste, wyrafinowane zło. 

Justyna Kopińska, Obłęd, Świat Książki, Warszawa 2019, s. 224

Polityka 46.2019 (3236) z dnia 12.11.2019; Afisz. Premiery; s. 78
Oryginalny tytuł tekstu: "Za granicą fikcji"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Dramat zwierząt w przygranicznej strefie

Nikt naprawdę nie wie, ile zwierząt ginie na granicy polsko-białoruskiej. Ani też jak będą się rozmnażać, gdy ich ścieżki godowe zostaną przecięte murem. Ani na jakich zasadach strzelać będą w tym rejonie myśliwi, którzy już się szykują „na granicę”.

Agnieszka Sowa
25.10.2021