Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Książki

Kresy i kryzysy

Recenzja książki: Paweł Rzewuski, „Czarne złoto”

Preferuj w Google
Paweł Rzewuski, „Czarne złoto” Paweł Rzewuski, „Czarne złoto” materiały prasowe
Rzewuski odmalowuje Kresy od mrocznej strony i nie bierze jeńców.

Autor „Krzywdy”, powieści nominowanej do Paszportów POLITYKI, zaczął od kryminału i nie porzucił tego gatunku. Świetnie, bo niezależnie od przyjętej konwencji przemyca w swoich książkach sporo głębi i wiedzy historycznej. Znów jesteśmy w późnych latach 30. XX w. Tym razem kapitan Maurycy Jakubowski rusza z misją do Truskawca, miejscowości uzdrowiskowej położonej nieopodal Drohobycza, w rejonie naftowym (stąd tytułowe „czarne złoto”). Rzeczpospolita próbuje przyszyć do siebie te ziemie. Jakubowski ma tu do rozwiązania zagadkę zaginięcia sióstr Opolskich, przybranych córek społecznika działającego na rzecz relacji polsko-ukraińskich. W okolicy dzieją się też inne dziwne rzeczy, dochodzi do sąsiedzkich tarć i makabrycznej zbrodni.

Paweł Rzewuski, Czarne złoto, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2026, s. 432

Polityka 34.2026 (3578) z dnia 18.08.2026; Afisz. Premiery; s. 72
Oryginalny tytuł tekstu: "Kresy i kryzysy"
Reklama