Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Książki

Katalog potworów

Recenzja książki: Manuela Gretkowska, „Milionerka”

Preferuj w Google
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google, aby częściej widzieć „Politykę” w wynikach wyszukiwania.
x
Manuela Gretkowska, „Milionerka” Manuela Gretkowska, „Milionerka” materiały prasowe
Czytanie tej książki przypomina brnięcie przez oblepiające obrzydliwości, które w takim nagromadzeniu przede wszystkim nudzą.

Nowa powieść Manueli Gretkowskiej jest zapowiadana jako bezlitosna satyra na świat elit i ludzi kultury, spodziewamy się więc złośliwości, powieści z kluczem, a dostajemy wyrób powieściopodobny, okraszony publicystyką, z wątłą fabułą i bez konstrukcji, w dodatku nieśmieszny. A właśnie do poczucia humoru odwołuje się Gretkowska najchętniej. Znajdziemy w tej książce dużo złości i frustracji, a przede wszystkim katalog potworów – wszyscy tu są paskudni, także Armand, pisarz, autor bestsellera wchodzący w alians z Potockimi, którzy finansują mu książkę. Sami arystokraci są straszni, pretensjonalni, ale najgorszy jest niejaki Szmata (nie arystokrata), który gasi pety we wnętrzu kobiety. Pojawiają się wychudzone i naćpane modelki na pogrzebie jednej z nich, wykorzystanej przez elity. Powieść składa się z przydługich monologów, czasem przypominających wpisy fejsbukowe, pełnych obrzydzenia do świata.

Manuela Gretkowska, Milionerka, Prószyński i S-ka, Warszawa 2026, s. 261

Polityka 40.2026 (3584) z dnia 30.09.2026; Afisz. Premiery; s. 76
Oryginalny tytuł tekstu: "Katalog potworów"
Reklama