Ostatnia misja
Recenzja książki: Stephen King, Peter Straub, „Inne światy niż te”
Na okładce książki widnieją nazwiska dwóch autorów, choć wiadomo, że wkład zmarłego w 2022 r. Petera Strauba był raczej symboliczny. King skorzystał z jego kilku pomysłów i wskazówek, ale ich wspólną literacką podróż, rozpoczętą ponad 40 lat temu „Talizmanem”, musiał dokończyć samodzielnie. Także to sprawia, że „Inne światy…” są przesycone goryczą i poczuciem nieubłaganie nadchodzącego końca – nie tylko wymyślonego na potrzeby książek świata, lecz także pisarskiej kariery Kinga. Autor rzecz jasna z czytelnikami się jeszcze nie żegna, trudno jednak pozbyć się wrażenia, że powoli domyka wątki, które konstruował przez lata. W nowej powieści po raz kolejny spotykamy Jacka Sawyera, mężczyznę, który potrafi przechodzić między współczesną Ameryką a Terytoriami, czyli Światem Pośrednim, przypominającym zderzenie nowoczesnej cywilizacji z krainą fantasy.
Stephen King, Peter Straub, Inne światy niż te, przeł. Tomasz Wilusz, Prószyński i S-ka, Warszawa 2026, s. 856